Gaz z Rosji na zimowe zapasy już płynie - kontrakt podpisany

fot: gaz-system.pl

Tanio już było

fot: gaz-system.pl

We wtorek rano podpisany został przez stronę rosyjską kontrakt krótkoterminowy pomiędzy Gazpromem Export a PGNiG na dostawy w 2009 r. 1,05 mld metrów sześciennych gazu - poinformowało we wtorek Ministerstwo Gospodarki.

- Gaz już płynie, co pozwoli na przygotowanie magazynów do sezonu jesienno-zimowego - powiedział dyrektor departamentu ropy i gazu w MG Maciej Kaliski.

Gazprom Export i PGNiG S.A. podpisały krótkoterminowy kontrakt, którego głównym celem jest napełnienie zbiorników 1,024 mld m sześć. gazu w okresie do końca września 2009 roku. Jednocześnie toczą się negocjacje dotyczące długoterminowego kontraktu.

Jak poinformowało nettg.pl Ministerstwo Skarbu Państwa szacunkowa wartość umowy – przy obecnych cenach produktów ropopochodnych – wynosi ok. 300 mln USD (ok. 970 mln złotych). Kontrakt przewiduje dostawy gazu rosyjskiego lub środkowoazjatyckiego, o jakości takiej samej, jak z kontraktu jamalskiego. Wynegocjowano także możliwość wykorzystania dwóch punktów zdawczo-odbiorczych: Drozdowicze i w razie potrzeb – Wysokoje.

Dzięki umowie z Gazpromem PGNiG będzie mogło wypełnić podziemne magazyny gazu na sezon jesienno-zimowy. Bez tej umowy byłoby to niemożliwe z powodu braku realizacji kontraktu przez spółkę RosUkrEnergo.

Krótkoterminowy kontrakt z Gazpromem zastąpi nierealizowaną od początku roku umowę z rosyjsko-ukraińską spółką RosUkrEnergo (RUE). Dostarczała ona do Polski 2,3 mld m sześć. gazu rocznie; umowa obowiązywała do końca tego roku. PGNiG uzupełniało brakujące dostawy z kierunku wschodniego zwiększonym poborem z magazynów, jednak - jak informował w ubiegłym tygodniu prezes PGNiG Michał Szubski - magazyny są już niemal puste. Pozostała w nich jedynie obowiązkowa rezerwa ministra gospodarki, czyli 360 mln metrów sześciennych gazu.

Umowa między PGNiG a Gazpromem w sprawie dodatkowych dostaw była parafowana 8 maja podczas wizyty przedstawicieli polskiego rządu i PGNiG w Moskwie. Ostateczne podpisanie kontraktu miało odbyć się 15 maja, a niedługo potem rozmowy międzyrządowe w sprawie dodatkowych dostaw gazu od 2010 roku. Jednak kontrakt został sfinalizowany przez stronę rosyjską dopiero teraz; rozmowy międzyrządowe jeszcze się nie odbyły.

Polska bowiem stara się o dodatkowe dostawy rosyjskiego gazu w ilości odpowiadającej kontraktowi z RUE także po 2009 roku; Rosjanie chcą, aby dostawy te były objęte porozumieniem między rządami Polski i Rosji. Chodzi o aneks do umowy międzyrządowej z 1993 roku w sprawie dostaw rosyjskiego gazu do Polski. Obowiązuje on do 2022 roku; towarzyszy tzw. kontraktowi jamalskiemu. Na jego podstawie rocznie do Polski wpływa ok. 7 mld m sześc. gazu.

Pawlak ma spotkać się w czwartek na Forum Ekonomicznym w Petersburgu z przedstawicielami rosyjskiego rządu. - Będzie spotkanie z ministrem Szmatko, być może z wicepremierem Rosji Igorem Sieczinem - zapowiadał w ubiegłym tygodniu wicepremier. W Petersburgu mają być też obecni przedstawiciele Gazpromu i PGNiG.


13 maja 2009 r. Rada Nadzorcza PGNiG pozytywnie zaopiniowała wniosek do ministra Skarbu Państwa o wyrażenie zgody w sprawie tej umowy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego