Gaz: w 2015 r. dalsza integracja polskiego rynku z Europą

fot: ARC

Tylko do 31 października przyszłego roku obowiązuje zwolnienie z obowiązku pobierania akcyzy na gaz...

fot: ARC

Krajowy rynek gazu będzie w 2015 r. dalej integrował się z rynkiem europejskim, pojawią się nowe możliwości importu surowca z Zachodu oraz - co obiecuje rząd - gaz z terminala LNG. Uczestnicy rynku czekają więc na tańszy gaz.

W 2014 r. możliwości importu gazu z kierunku innego niż Rosja znacząco wzrosły, przede wszystkim dzięki uruchomieniu fizycznego rewersu na gazociągu jamalskim w niemieckim Mallnow. Obok działających już połączeń z Niemcami i Czechami, oznacza to możliwość sprowadzenia dodatkowo 2,3 mld m sześć. rocznie gazu z Zachodu, a w 2015 r. przepustowość ta ma jeszcze większa.

Oznacza to, że jeśli tylko ktoś ma możliwość fizycznego ściągnięcia gazu, może na rynku gazu Towarowej Giełdy Energii sprzedać zachodni surowiec.

- Polski klient mógł w znaczącej skali skorzystać z dostępu do wolnego rynku gazu, takiego jakim jest rynek niemiecki czy holenderski. W III kwartale momentami na polskiej giełdzie gazu można go było kupić po 70 zł za MWh, co jest już poziomem zbliżonym do cen niemieckich przy taryfowej cenie dla PGNiG w przedziale 118-130 zł - podkreśla b. minister skarbu, dziś wiceprezes chemicznej spółki Boryszew Mikołaj Budzanowski.

W dodatku zliberalizowane rynki z giełdami energii są mało wrażliwe na zakłócenia dostaw. Takie są rezultaty europejskich stress-testów z sierpnia 2014 r., w których okazało się, że jeżeli tylko państwo ma gazociągi i wolny rynek typu giełdowego, może czuć się bezpieczniej, bo zawsze znajdzie się chętny do sprzedaży gazu.

W Polsce jednak, jak dotąd, znacząca większość gazu pochodzi z Rosji, a jego cena nie wynika bezpośrednio z gry popytu i podaży na rynku, tylko z zapisów długoterminowego kontraktu PGNiG z Gazpromem. W strategii do 2022 r. PGNiG jasno zadeklarowało, że kontrakt na zasadzie "take-or-pay" - jak z Gazpromem - przy postępującej deregulacji rynku gazu w Polsce, oznacza konieczność sprzedaży całego wolumenu gazu po cenach rynkowych, "nieuwzględniających faktycznego kosztu pozyskania gazu w kontraktach długoterminowych".

Spółka skorzystała z zapisów kontraktu i renegocjuje z Gazpromem, deklarując, że przede wszystkim liczy na niższą cenę surowca. Zdaniem wielu ekspertów, porozumienia nie będzie i spór skończy się w arbitrażu.

W dodatku Rosjanie przyczyny niekorzystnego dla nich spadku cen i konieczności modyfikowania kontraktów upatrują właśnie w giełdach energii na Zachodzie.

- Mamy do czynienia z nadpodażą, pytanie jednak, skąd pochodzi ten dodatkowy gaz - pisał ostatnio jeden z dyrektorów Gazprom Exportu Siergiej Komlew w periodyku rosyjskiego koncernu.

- Naszym zdaniem ośrodki handlu są zasypane ofertami wirtualnego gazu, istniejącego tylko na papierze. Giełdy dojrzały, pojawiły się na nich banki inwestycyjne, traderzy, różne instrumenty handlu i kiedy wolumen tego papierowego gazu przekroczył popyt, powstała sztuczna nadpodaż i zapaść cen - oceniał Komlew.

Jego zdaniem receptą na zrównoważenie rynków jest rozszerzenie klauzuli "take-or-pay" na 100 proc. zakontraktowanych wolumenów gazu, choć klient miałby prawo ograniczyć odbiór, a nie jak dotychczas jedynie móc zamawiać więcej gazu.

Gazprom stanie się znacznie bardziej skłonny do rozmów, gdy w Polsce pojawi się duża alternatywa, czyli terminal LNG - ocenia b. dyrektor wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energetycznej Claude Mandil.

- W Polsce powszechna jest wiara, że gaz od Gazpromu jest droższy niż w Niemczech z przyczyn politycznych, bo Rosja chce za coś ukarać Polskę. Uważam, że wytłumaczenie jest znacznie prostsze - dotychczas Polska nie miała alternatywy dla Gazpromu - powiedział Mandil.

Przypomniał, że Niemcy mają dużo gazu z Norwegii, z Holandii, z innych kierunków i Gazprom na rynku niemieckim musi ostro konkurować ceną.

- Sądzę, że to dlatego gaz w Polsce jest droższy niż w Niemczech" - ocenił. Dlatego decyzja Polski o budowie terminalu LNG i kupnie skroplonego gazu jest znakomita, bo pokazuje istnienie alternatywy - dodał. Rząd obiecuje, że terminal zacznie odbierać LNG jeszcze w 2015 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wchodzi w życie ustawa o systemach sztucznej inteligencji. Co się zmieni?

We wtorek w życie wchodzi zasadnicza część ustawy o systemach AI, w której m.in. Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji została wyznaczona na organ nadzoru rynku. Od 11 sierpnia Sejm ma dwa miesiące na powołanie przewodniczącego Komisji.

Wall Street na niewielkich minusach

Poniedziałkowa sesja na Wall Street zakończyła się niewielkimi spadkami głównych indeksów, a inwestorzy czekają na najnowsze wieści w sprawie postępów w rozmowach pokojowych na Bliskim Wschodzie. W górę szły notowania ropy naftowej.

Miliard na sfinansowanie liczników zdalnego odczytu energii

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej podpisał umowy na 1 mld zł na zakup i montaż liczników zdalnego odczytu energii w gospodarstwach domowych i firmach w Polsce - poinformował Fundusz w poniedziałek. Dodał, że sfinansuje instalację niemal 5 mln takich liczników.

Od 13 do 17 sierpnia dodatkowe wagony w najpopularniejszych pociągach

Od 13 do 17 sierpnia PKP Intercity doczepi dodatkowe wagony do swoich najpopularniejszych 46 pociągów; chodzi m.in o połączenia z południa nad morze - przekazała w poniedziałek spółka. Jednocześnie w związku z upałami firma przedłużyła do 16 sierpnia możliwość bezpłatnego zwrotu biletu.