Gaz System: jest pozwolenie na budowę nowego gazociągu

fot: ARC

W projekcie nowego rozporządzenia zdefiniowano kluczowe pojęcia. W przypadku terminu "importowany" zaznaczono, że chodzi o import surowca spoza Wspólnoty, gaz, który pochodzi z terytorium UE, nie będzie podlegał obowiązkowi dywersyfikacji

fot: ARC

Gaz System ma pozwolenie na budowę gazociągu wysokiego ciśnienia relacji Polkowice - Żary na terenie województw lubuskiego i dolnośląskiego - poinformowała w czwartek (3 marca) spółka.

Gazociąg będzie miał średnicę 300 mm i długość 63,7 km. W woj. dolnośląskim będzie przebiegał przez gminy Polkowice, Jerzmanowa, Radwanice, Gaworzyce, w woj. lubuskim na terenie gmin przez Niegosławice, miasta i gminy Szprotawa, Małomice i Żary. Zakończenie budowy gazociągu na terenie województwa dolnośląskiego planowane jest w 2017 r., a na terenie województwa lubuskiego w 2018 r.

Jak podkreśliła spółka w czwartkowym komunikacie inwestycje, które prowadzi, nie tylko wpływają na wzmocnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju, ale też wiążą się z korzyściami gospodarczymi dla poszczególnych regionów.

Prezes Gaz Systemu Tomasz Stępień powiedział, że nowa magistrala umożliwi zwiększenie przepustowości istniejącego systemu przesyłowego na terenie Dolnego Śląska i województwa lubuskiego. - Planowany gazociąg przebiega w obrębie Podstrefy Ekonomicznej w Żarach i jego wybudowanie uatrakcyjni ten teren pod przyszłe inwestycje - podkreślił.

Gazociąg Polkowice - Żary jest objęty specustawą z 2009 r. o inwestycjach związanych z terminalem LNG.

Jak poinformowała spółka wykonawcy prac budowlanych zostaną wyłonieni w przetargach na budowę dwóch odcinków gazociągu: Polkowice-Gaworzyce na terenie województwa dolnośląskiego oraz Gaworzyce-Żary w województwie lubuskim.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.