Gaz: PGNiG złożyło pozew przeciwko Gazpromowi

fot: pgnig

gaz wprowadzony do tego systemu musi być uszlachetniony i uzdatniony

fot: pgnig

PGNiG złożyło w poniedziałek (1 lutego) pozew przeciw OAO Gazprom i OOO Gazprom Export w postępowaniu przed Trybunałem Arbitrażowym z siedzibą w Sztokholmie - poinformowała we wtorek (2 lutego) spółka na swojej stronie internetowej. Chodzi o ceny gazu w kontrakcie długoterminowym.

"Złożenie pozwu stanowi element rozpoczętego 13 maja 2015 r. przez PGNiG postępowania arbitrażowego w sprawie zmiany warunków cenowych kontraktu długoterminowego na zakup gazu ziemnego z dnia 25 września 1996 r." - czytamy w komunikacie.

Jak wyjaśniła gazowa spółka, prowadzone przez nią działania mają na celu "dostosowanie kontraktu długoterminowego z 1996 r. do sytuacji na europejskim rynku gazu ziemnego".

Według PGNiG, postępowanie arbitrażowe nie wyklucza możliwości prowadzenia rozmów "na poziomie handlowym" i osiągnięcia porozumienia między polską spółką a spółkami rosyjskiego Gazpromu.

Spółka zastrzegła, że nie udziela szczegółowych informacji dot. pozwu i swoich roszczeń ze względu na poufny charakter postępowania arbitrażowego.

PGNiG od listopada 2014 r. prowadziło renegocjacje umowy z Gazpromem w ramach tzw. okna negocjacyjnego. Jego termin został uzgodniony dwa lata wcześniej, kiedy to PGNiG i Gazprom podpisały aneks do kontraktu jamalskiego. Okno otwarte było przez pół roku. PGNiG przekonywał rosyjskiego partnera do zmiany ceny zapisanej w kontrakcie, bowiem jest ona niekorzystna dla Polski, która płaci więcej niż inni odbiorcy Gazpromu w Europie.

W listopadzie 2015 roku ówczesny prezes PGNiG Mariusz Zawisza informował, że negocjacje z Gazpromem powinny się niedługo zakończyć.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Dlaczego likwidacja kopalń tyle kosztuje? I co się wydarzyło w kopalni Śląsk?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o akcji ratunkowej w kopalni Śląsk i kosztach likwidacji zakładów górniczych. Ale w 32 numerze „Trybuny Górniczej” z 14 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

W tej górniczej spółce poniedziałek 17 sierpnia będzie dniem wolnym od pracy

W Spółce Restrukturyzacji Kopalń najbliższy poniedziałek będzie dniem wolnym od pracy.