Gaz norweski będzie opłacalny, nawet gdybyśmy sprowadzali go sami

1499507434 wjakobik com

fot: wjakobik.com

- Same umowy na dostawy paliwa nie gwarantują, że będzie to nierosyjski gaz - przestrzega Wojciech Jakóbik

fot: wjakobik.com

Trwa procedura zbierania deklaracji zaintersowania projektem przesyłu gazu Baltic Pipe; nawet gdyby Polacy mieli sami sprowadzać norweski gaz, to będzie to opłacalne nie tylko politycznie, ale także ekonomicznie - mówi ekspert energetyczny Wojciech Jakóbik.

Trwa procedura open season, gdy uczestnicy rynku deklarują zainteresowanie projektem przesyłu gazu Baltic Pipe. Jakóbik tłumaczy, że Baltic Pipe ma mieć przepustowość 10 mld m sześc. rocznie, ale według założeń projektantów musi się zgłosić taka liczba oferentów, żeby jego możliwości wykorzystać przynajmniej w trzech czwartych.

- W najgorszym razie po tę przepustowość zgłosi się polskie PGNiG, które może porzucić całkiem dostawy z Rosji - przekonuje Jakóbik.

Redaktor naczelny portalu BizesAlert.pl przypomina, że w 2022 roku "nie mamy już kontraktu jamalskiego, można porzucić całkiem dostawy z Rosji i skupić się na odbiorze gazu właśnie z Norwegii". Wyjaśnia, że z Rosji sprowadzamy 8-10 mld m sześc. gazu rocznie i możemy sprowadzać 7,5 mld m sześc., a nawet więcej, z nowego źródła.

Wojciech Jakóbik zaznacza jednak, że jest to wariant pesymistyczny, bo "są już sygnały, że Shell czy inne firmy także będą zainteresowane korytarzem norweskim i zwiększą rentowność tej inwestycji".

Ekspert wyjaśnia, że zarówno strona polska jak i duńska podkreślają, że projekt Baltic Pipe jest atrakcyjny nie tylko politycznie, ale także ekonomicznie.

- To jest szczególnie ważne dla Duńczyków, którzy chcą zarabiać w roli państwa tranzytowego, bo to przez Danię ten cały gaz norweski będzie płynął do Polski i Duńczycy będą odcinać z tego tytułu kupony - zapewnia.

Jak stwierdza Jakóbik, nie ma oficjalnych informacji na temat tego, które kraje chciałyby sprowadzać gaz z Norwegii przez Polskę, ale dodaje, że takie sygnały wysyłali na przykład Ukraińcy.

- Ukraińcy mają wielki rynek gazu, na kilkadziesiąt miliardów metrów sześciennych rocznie, on jest większy niż polski, więc to jest atrakcyjny partner i PGNiG rzeczywiście aktywnie działa na rzecz zwiększania dostaw na Ukrainę - zapewnia.

Inne kierunki - zdaniem eksperta - to kraje Grupy Wyszehradzkiej. Ekspert ocenia jednak, że "są z jednej strony mniejszymi rynkami, a z drugiej strony są bardziej optymistycznie nastawione do współpracy gazowej z Gazpromem i tutaj mamy wiele znaków zapytania".

Jego zdaniem możliwe jest jednak, że moglibyśmy rozmawiać o dostawach także w innych kierunkach, np. do krajów bałtyckich.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.