Gaz łupkowy w Polsce - ciągle pod znakiem zapytania

1386769903 stara kiszewa wysin 01

fot: PGNiG

Dziś rozumiemy lepiej niż kilka lata temu, że aby liczyć pieniądze z gazu łupkowego, trzeba przede wszystkim zacząć go wydobywać - mówił Donald Tusk

fot: PGNiG

Rozbudzone przez polityków nadzieje związane z niezależnością energetyczną i ciągły brak pewności, czy wydobycie gazu łupkowego na dużą skalę będzie w Polsce możliwe i opłacalne - to obraz polskiego sektora gazu łupkowego ostatnich kilku lat.

W przyszłym tygodniu pod obrady rządu ma trafić projekt tzw. ustawy łupkowej, która ma przyspieszyć poszukiwania gazu z łupków w Polsce.

Rozpoczęta w 2008 r. w USA łupkowa rewolucja zmieniła energetyczną mapę tego kraju. Nadzieje na rewolucję i w Polsce wywołały szacunki amerykańskiej agencji Energy Information Administration (EIA) z kwietnia 2011 r. Wynikało z nich, że zasoby tego surowca mogą sięgać u nas nawet ponad 5,3 bln metrów sześc. To astronomiczne wręcz ilości, biorąc pod uwagę, że Polska zużywa obecnie ok. 16 mld metrów sześc. gazu rocznie, a większość sprowadzana jest z Rosji. W dodatku jesteśmy jednym z tych państw, które w Europie za rosyjski gaz płacą najwięcej.

Po ukazaniu się prognoz EIA o gazie łupkowym zaczęto mówić w Polsce coraz więcej. We wrześniu 2011 r. premier Donald Tusk odwiedził jeden z próbnych odwiertów PGNiG w Lubocinie k. Wejherowa. Mówił wtedy z "umiarkowanym optymizmem", że eksploatacja komercyjna gazu łupkowego rozpocznie się w naszym kraju w 2014 r. Nadzieje te ostudziły nieco szacunki Polskiego Instytutu Geologicznego z 2012 r., które mówiły o kilkuset miliardach metrów sześc. zasobów tego gazu w Polsce. Także EIA w 2013 r. obniżyła swe pierwotne prognozy dot. Polski o 20 proc.

Koncepcję rozwoju poszukiwań gazu łupkowego forsował b. minister skarbu Mikołaj Budzanowski w czasie swojej kadencji (2011-2013). Liczył na szybkie rozpoczęcie wydobycia komercyjnego. Chciał, by w poszukiwania zaangażowały się obok polskich firm paliwowo-gazowych firmy energetyczne, a także KGHM. Do takiego sojuszu ostatecznie jednak nie doszło, w kwietniu 2013 r. Budzanowski został odwołany (w związku ze sprawą memorandum dot. budowy II nitki gazociągu Jamał-Europa).

Atmosferę wokół poszukiwań pogorszyło w ciągu ostatnich lat wycofanie się z Polski kilku dużych koncernów międzynarodowych takich jak m.in. Exxon, Talisman i Marathon. Kontrowersje wywołała też kwestia opodatkowania "łupków". Ostatecznie rząd zdecydował, że podatki te zaczną obowiązywać od 2020 r.

Problematyczna okazała się też sprawa projektu ustawy dot. wydobycia tego surowca. Odpowiedzialny za to jest resort środowiska.

B. wiceminister środowiska i b. Główny Geolog Kraju Piotr Woźniak promował koncepcję zapisania w ustawie powołania Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych (NOKE) - spółki, która miała mieć udziały w zyskach z wydobycia węglowodorów proporcjonalne do udziału w kosztach. Sprzeciwiała się temu branża - dowodząc, że to kolejne obciążenie biurokratyczne.

Prace nad projektem się przeciągały. Ostatecznie premier w listopadzie ub.r. odwołał ministra środowiska Marcina Korolca i mianował na jego miejsce Macieja Grabowskiego. Ten z kolei w drugiej połowie grudnia ub.r. zdymisjonował Piotra Woźniaka, a na stanowisko Głównego Geologa Kraju powołał Sławomira Brodzińskiego. Nowy minister środowiska zapowiedział przyspieszenie prac nad projektem. Następnie premier Donald Tusk poinformował, że rząd rezygnuje z powołania NOKE.

- Dla poszukiwań gazu łupkowego w Polsce niezbyt szczęśliwe było tak wielkie zainteresowanie medialne i polityczne. Jeśli działalność gospodarcza jest zbyt blisko polityki, to nie jest to dla niej najlepsza sytuacja. Zabrakło zrozumienia, że proces dokumentowania złóż gazu to bardzo żmudna praca, która nie ma momentów przełomowych. Oczekiwano szybkich rozstrzygnięć, a one nie następowały. Stad pojawiło się zniecierpliwienie - mówi ekspert Instytutu Studiów Energetycznych Paweł Poprawa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pracująca dla kopalń spółka przewiozła o blisko 1,5 mln ton towarów więcej

Grupa PKP Cargo w pierwszym półroczu 2026 r. przewiozła o blisko 1,5 mln ton towarów więcej niż w pierwszym półroczu 2025 r. - poinformowała w środę p.o prezesa PKP Cargo Monika Starecka.

W czwartek benzyna tańsza niż w środę, olej napędowy podrożeje. Sprawdź ceny

W czwartek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,63 zł, benzyny 98 - 7,37 zł, a diesla 8,02 - wynika z opublikowanego w środę obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że benzyna będzie tańsza niż w środę, a olej napędowy podrożeje.

Były kopalnie, jest nowa fabryka inteligentnych liczników energii

Elgama Smart Energy otworzyła w Wałbrzychu fabrykę jedno- i trójfazowych inteligentnych liczników energii elektrycznej do zdalnego odczytu. Chce produkować ponad milion urządzeń rocznie i zwiększyć zatrudnienie z obecnych około 40 do ponad 100 osób. Produkty trafią na rynek polski i europejski. Jak przekazała w informacji prasowej spółka, inwestycja ma wpisywać się w rozwój lokalnych kompetencji przemysłowych oraz europejskich łańcuchów wartości dla sektora energetycznego.

Paliwa tanieją w związku z CPN, nadal rośnie jednak cena LPG

W realiach obowiązywania pakietu CPN w drugiej połowie października tankowanie podstawowych paliw jest wyraźnie tańsze niż przed tygodniem - zwraca uwagę portal e-petrol.pl. Analitycy zwracają jednak uwagę, że nadal drożeje LPG, które nie jest objęte osłonami.