Gaz: Gazprom straszy Unię Europejską Ukrainą

1349704865 pig traps at the russian landfall facility 3414 20120918

fot: nord-stream.com

Każda z nitek ma przepustowość 27,5 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Po uruchomieniu drugiej moc przesyłowa Nord Stream wzrosła więc do 55 mld metrów sześciennych

fot: nord-stream.com

Rosyjski monopolista Gazprom przestrzegł w czwartek (14 listopada), że decyzja Ukrainy, by do końca roku nie importować rosyjskiego gazu, może doprowadzić do zakłóceń w jego tranzycie do Europy. Według Gazpromu Kijów ma za małe zapasy, by zapewnić zimą bezpieczny tranzyt do UE.

- Najbliższej zimy Ukrainie grozi mniej więcej 30-procentowy deficyt zapasów gazu w podziemnych magazynach, co stworzy katastrofalną sytuację - oświadczył dziennikarzom wiceprzewodniczący zarządu Gazpromu Witalij Markiełow.

Podkreślił, że koncern pragnie kompromisu z Ukrainą, która zalega z płatnościami za dostarczony gaz.

- Nasi ukraińscy koledzy przepompowali w tym roku jedynie 17,6 mld metrów sześciennych do podziemnych zbiorników, a to za mało - powiedział Markiełow. Według niego dla tranzytu bez zakłóceń należało przepompować 21,5 mld metrów sześciennych.

Zaznaczył, że Gazprom dostaje wiele telefonów od klientów w Europie, zaniepokojonych powstałą sytuacją i świadomych ryzyka. Wyraził nadzieję na znalezienie kompromisu.

Niemniej, jak piszą agencje, komunikat po czwartkowych rozmowach szefów: rosyjskiego Gazpromu Aleksieja Millera i ukraińskiego Naftohazu Jewhenija Bakulina świadczy o tym, że strony są dalekie od znalezienia wyjścia z sytuacji. Miller i Bakulin, wg Gazpromu, rozmawiali m.in. o warunkach niezbędnych do zapewnienia tranzytu rosyjskiego gazu do Europy w okresie zimowym.

Pod koniec października Gazprom oznajmił, że Naftohaz nie zapłacił za gaz importowany w sierpniu (822 mln dolarów), w związku z czym rosyjski holding zagroził przejściem na system przedpłat. Według przedstawicieli Gazpromu obecne zadłużenie Ukrainy to ogółem 1,3 mld dolarów.

Gazprom potwierdził w zeszłym tygodniu, że Ukraina zaczęła spłacać swoje zadłużenie za gaz dostarczony jej w sierpniu, jednak - jak zaznaczył koncern - dotychczasowe przelewy pokryły niewielką część zadłużenia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.