Gaz: będziemy podnosić argumenty przeciwko Nord Stream 2

1349704865 pig traps at the russian landfall facility 3414 20120918

fot: nord-stream.com

Każda z nitek ma przepustowość 27,5 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Po uruchomieniu drugiej moc przesyłowa Nord Stream wzrosła więc do 55 mld metrów sześciennych

fot: nord-stream.com

Przyszły minister ds. europejskich Konrad Szymański powiedział PAP, że rząd PiS będzie podnosił na forum europejskim argumenty przeciw budowie kolejnych nitek gazociągu Nord Stream. Będziemy oczekiwali, by KE wykonywała w tej sprawie swoje obowiązki - dodał.

- Dzisiaj ta sprawa (planowana budowa Nord Stream2) ma charakter absolutnie kluczowy i wykracza dalece poza kwestie energetyczne, ponieważ handel gazem w naszej części Europy ma konsekwencje strategiczne. W tym wypadku te pieniądze, które potencjalnie mogą trafić do rosyjskiego budżetu, trafiają bezpośrednio do sektora zbrojeniowego. Dlatego to nie jest bagatelny, energetyczny kontrakt - podkreślił w czwartek (12 listopada) Szymański.

Jak zaznaczył, drugim problemem, który jest kluczowy z punktu widzenia Brukseli i Komisji Europejskiej, jest fakt, że realizacja Nord Stream 2 oznacza, iż europejski rynek gazu w naszej części Europy byłby tylko na papierze.

- Co prawda mielibyśmy infrastrukturę, mielibyśmy możliwości prawne, by budować konkurencyjny rynek gazu, jednak w każdym miejscu moglibyśmy handlować paliwem pochodzącym tylko i wyłącznie od jednego producenta, który byłby pozbawiony tym samym presji konkurencyjnej. To rozwiązanie idzie w poprzek dotychczasowym oczekiwaniom Brukseli w zakresie rynku gazu. Będziemy te argumenty podnosili - zapowiedział Szymański.

Jego zdaniem jest to obecnie jedna z najważniejszych rzeczy w agendzie unijnej z polskiego punktu widzenia. Jak dodał, UE jest wyposażona w instrumenty prawne, by "uniemożliwić rentowną realizację tego rozwiązania".

- Mam na myśli instrumenty polityki konkurencji. Będziemy oczekiwali, by Komisja Europejskiej wykonywała w tej sprawie swoje obowiązki - oświadczył.

O planach budowy dwóch nitek gazociągu od wybrzeża Rosji przez Morze Bałtyckie do wybrzeża Niemiec Gazprom poinformował w czerwcu. Dał wówczas do zrozumienia, że faktycznie chodzi o ułożenie dwóch nowych nitek magistrali Nord Stream (Gazociąg Północny), którą od 2011 roku gaz z Rosji po dnie Bałtyku płynie bezpośrednio do Niemiec.

Nord Stream 2 ma pomóc Rosji w zaprzestaniu tranzytu gazu do Unii Europejskiej przez Ukrainę, co koncern chce uczynić do 2020 roku. W 2014 roku Gazprom przesłał przez Ukrainę 62 mld metrów sześc. surowca.

Budowie Nord Stream 2 sprzeciwiła się już Ukraina. Przeciwko tej inwestycji wystąpiły też inne kraje, w tym Polska, Słowacja, Litwa i Łotwa. Komisja Europejska zapowiedziała na początku października, że dokona rygorystycznej oceny planów rozbudowy gazociągu Nord Stream, który będzie musiał być w 100 procentach zgodny z unijnymi przepisami.

Rosyjskie MSZ zapewniło pod koniec października, że budowa gazociągu Nord Stream 2 nie jest wymierzona przeciwko Polsce ani żadnemu innemu państwu. "W Rosji nie przedsiębierzemy niczego przeciw Polsce czy jakiemuś innemu państwu. Zapewniam, że tak jest. Nie sposób żyć obawami i fobiami. Istnieje coś takiego, jak konstruktywna współpraca, więc współdziałajmy" - oświadczyła wtedy rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa. Była to jej odpowiedź na pytanie przedstawicieli polskich mediów w związku z obawami Warszawy z powodu budowy nowej nitki gazociągu Nord Stream.

Na początku września przedstawiciele Gazpromu, niemieckich firm E.On i BASF-Wintershall, brytyjsko-holenderskiego Royal Dutch Shell, austriackiego OMV i francuskiego Engie (dawniej GdF Suez) podpisali prawnie obowiązujące porozumienie akcjonariuszy w sprawie budowy Nord Stream 2, nowej dwunitkowej magistrali gazowej o przepustowości 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Nord Stream 2 budzi też obawy m.in. prezydenta Andrzeja Dudy, który uważa, że jest to inwestycja wątpliwa ekonomicznie, ale ma poważny wymiar polityczny. W jego opinii może stanowić zagrożenie m.in. dla Polski, Ukrainy czy Słowacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Licznik „Mikroretencji” w woj. śląskim kręci się coraz mocniej. Złożono już ponad tysiąc wniosków

Program „Mikroretencji” w województwie śląskim nabiera tempa. Od startu naboru 22 czerwca do 31 lipca mieszkańcy złożyli już 1122 wnioski na łączną kwotę 7 801 435 zł – informują w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach

Spółki energetyczne i Gaz-System wspólnie będą korzystać z drugiego terminala FSRU

Enea, Orlen, PGE Polska Grupa Energetyczna i Unimot podpisały w poniedziałek porozumienie z Gaz-Systemem o wspólnym korzystaniu z mającego powstać drugiego pływającego terminala LNG w Zatoce Gdańskiej.

Upał w energetyce, czyli wszystkie ręce na pokład

Polski system energetyczny jest dobrze przygotowany na pokrycie zapotrzebowania w upały; w najbliższych dniach będzie dostępna wymagana rezerwa mocy - podały w poniedziałek PSE. Jednocześnie nie wykluczyły potrzeby ogłoszenia okresu przywołania na rynku mocy.

Chcą funduszu dla mieszkańców, na który zrzucać się mają właściciele wiatraków

Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce wprowadzić przepisy, zgodnie z którymi właściciele farm wiatrowych będą zobowiązani do tworzenia funduszy finansujących świadczenia dla lokalnych mieszkańców - wynika z założeń projektu ustawy, który opublikowano w poniedziałek w wykazie prac rządu.