Gaz: 25 kwietnia debata nad raportem Sonika

fot: Andrzej Bęben/ARC

Szef PIG przyznał, że raport może rodzić różne komentarze Jego zdaniem jest on jednak realistyczny

fot: Andrzej Bęben/ARC

W krajach, gdzie dominującym surowcem energetycznym jest węgiel, gaz łupkowy wpisuje się w strategię UE, zakładającą dojście do 2050 r. do gospodarki niskoemisyjnej - podkreśla europoseł Bogusław Sonik (PO).

Sonik, będąc sprawozdawcą Parlamentu Europejskiego, przygotował raport o gazie łupkowym. 25 kwietnia debatę nad nim zacznie Komisja ds. Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności Parlamentu Europejskiego, natomiast tuż przed lub po wakacjach spodziewane jest zajęcie stanowiska przez cały PE.

- W przypadku krajów takich jak Polska, gaz jest bardziej przyjazny dla środowiska, więc wpisuje się strategię UE, a stanowisko to podziela komisarz ds. działań w dziedzinie klimatu Connie Hedegaard - podkreślał Sonik.

Jak mówił, co prawda jego raport nie ma znaczenia legislacyjnego, będzie natomiast ważnym głosem przy dalszych działaniach przy wydobywaniu gazu łupkowego.

- Debata o tym gazie opiera się na mitach, opiniach, lękach. Dlatego naszym obowiązkiem jest zbadanie wszystkich za i przeciw i przyjęcie stanowiska - podkreślił Sonik.

W jego ocenie, w PE opadły już emocje wokół gazu łupkowego, atakującym jego wydobycie zabrakło "paliwa", a żaden ekspert nie potwierdził możliwości zatruwania czy zanieczyszczenia wody w czasie wierceń i szczelinowania, czyli wypychania gazu płynem.

Raport Sonika stwierdza, że każdy kraj ma prawo do wydobywania gazu łupkowego, a obecne przepisy UE o wydobyciu kopalin są wystarczające, by zapewnić bezpieczeństwo ludziom i środowisku przy wydobyciu tego gazu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.

Z Wełnowca na koniec świata. Jak chłopak ze Śląska zarządza gigantyczną kopalnią na pustyni Atakama

Mateusz Moskwa pochodzi z Katowic, wykształcenie zdobywał na krakowskiej AGH, a dziś odpowiada za kluczowe operacje w jednej z największych kopalni miedzi na świecie, należącej do KGHM