Fuzja Złomrex - Centrostal rozstrzygnie się w sądzie
W akcjonariacie Centrostalu Gdańsk, giełdowego dystrybutora stali, iskrzy od miesięcy. Mniejszościowi gracze kwestionują parytet wymiany akcji przy fuzji spółki z Wybrzeża ze Złomrex Steel Services (ZSS) - napisał \"Puls Biznesu\".
Około 5,44 proc. ma fundusz Opera Kwiatkowski i Wspólnicy Spółka Komandytowo-Akcyjna, a reszta akcji należy do mniejszościowych graczy. Teraz Centrostal Gdańsk ma zostać wchłonięty przez ZSS. W grupie znajdą się też aktywa austriackiego dystrybutora VoestAlpine Stahlhandel (Złomrex zapłacił za 75 proc. tej firmy 100 mln EUR — 360 mln zł) oraz stalowa część Stalexportu (kosztowała 122 mln zł).
Po konsolidacji udziałowcom pomorskiej spółki przypadnie niespełna 34 proc. akcji nowego podmiotu, z tego mniejszościowym około 12 proc. Taki podział jest im nie w smak.
- Mniejszościowi akcjonariusze kwestionują m.in. wycenę VoestAlpine. Na temat tej spółki jest bardzo mało danych. Jedną z podstaw opinii mniejszościowych akcjonariuszy jest nasz wrześniowy raport. Złomrex może bronić swojego stanowiska, bo Centrostal opublikował słabe wyniki z trzeciego kwartału — uważa Marcin Sójka, analityk DM PKO BP.
Po wprowadzeniu na giełdę części dystrybucyjnej Złomrex planuje również debiut dywizji produkcyjno-surowcowej. Chce zebrać kapitał na budowę nowej huty.