Furtok Smudzie nie odmówi

Furtok GAL

fot: Jarosław Galusek

fot: Jarosław Galusek

W nowym sztabie trenerskim Franciszka Smudy jedynym Ślązakiem będzie Jan Furtok. Były reprezentacyjny piłkarz GKS Katowice, nie tak dawno prezes „Gieksy”, został dyrektorem sportowym reprezentacji Polski. To spora niespodzianka, albowiem murowanym kandydatem był Marek Koźmiński, zaś ostatnio mówiło się o dziennikarzu „Canal+” Tomaszu Smokowskim.

– Smudzie nie odmówię – mówi nam Furtok, który w reprezentacji Polski rozegrał 36 spotkań, strzelając 10 goli. – Myślę, że o mojej nominacji zadecydowała dobra znajomość języka niemieckiego, jak również rynku piłkarskiego. Na pewno cieszę się z tej pracy, gdyż jest ona dla mnie dużym wyzwaniem. Tym wyborem nie byłem zaskoczony, o pewnych ustaleniach dowiedziałem się wcześniej.

Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że decydujący wpływ na wybór Furtoka miał prezes PZPN Grzegorz Lato, który ceni sobie fachowość i dobre kontakty za Łabą byłego napastnika HSV Hamburg i Eintrachtu Frankfurt. Dodajmy, że asystentem Smudy nie będzie mieszkający na stałe w Niemczech Tomasz Wałdoch, którego nie satysfakcjonowała oferta finansowa PZPN. Jego miejsce zajął Jacek Zieliński (były trener Legii, Korony Kielce i Lechii Gdańsk).

Trenerem bramkarzy został Jacek Kazimierski, zaś za bank informacji odpowiadać będzie Hubert Małowiejski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Śląski Szlak Zabytków Techniki ma nowy obiekt historyczny

Na radzionkowskiej Szkale odsłonięto tablicę poświęconą ks. Szymonowi Korpakowi oraz historii XIX-wiecznego przemysłu wydobywczego

Z kopalni na tatami

Jan Mąsior pracuje na co dzień w Południowym Koncernie Węglowym, w Zakładzie Górniczym Janina. W Dziale BHP dba o bezpieczeństwo pracowników kopalni. Po godzinach od ponad trzech dekad rozwija swoją sportową drogę w Karate Kyokushin. I osiąga sukcesy!

O transformacji, terenach pogórniczych i dziedzictwie Śląska

W Rydułtowach miała miejsce II edycja wystawy fotograficznej, w tym roku pod nazwą „Ratownicy górniczy – siła współpracy, odwaga zmiany”. Wydarzenie było zrealizowane w ramach działania „Jo był uratowany”.

Książka na wakacje: „Moi przyjaciele”. O pewnym obrazie z widokiem na molo

To książka w sam raz na nadchodzące wakacje, gdy większości z nas kojarzą się one wyłącznie z morzem. Chociaż jednak nie. To książka dobra na każdą porę roku, bo zawsze jest dobrze przeczytać o ponadczasowej przyjaźni, takiej na dobre i na złe. Fredrik Backman, autor książki „Moi przyjaciele”, zaprasza na wędrówkę śladami losów czwórki przyjaciół z nie zawsze szczęśliwym zakończeniem.