Bogdanka: Działania byłego zarządu spółki w centrum uwagi śledczych

fot: Krystian Krawczyk

Z uwagi na konieczność zachowania tajemnicy postępowania spółka nie komentuje powodów obecności funkcjonariuszy CBA w kopalni Bogdanka

fot: Krystian Krawczyk

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego prowadzili w piątek, 19 kwietnia, działania w spółce Lubelski Węgiel Bogdanka - poinformował PAP rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński i potwierdził informacje wp.pl na ten temat.

Rzecznik zaznaczył, że nie może poinformować o szczegółach tych działań prowadzonych na zlecenie rzeszowskiego podkarpackiego wydziału zamiejscowego departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej.

O działaniach funkcjonariuszy lubelskiej delegatury CBA w siedzibie kopalni w Bogdance pod Lublinem poinformowała w piątek po południu Wirtualna Polska. Podała, że CBA zabezpieczało tam dokumenty.

„Spółka udzieliła wszelkiej niezbędnej pomocy w żądanym zakresie. Z uwagi na konieczność zachowania tajemnicy postępowania, spółka nie będzie komentować konkretnych działań ani czynności podejmowanych przez wskazane organy” - przekazało portalowi biuro prasowe spółki Lubelski Węgiel Bogdanka.

Według WP sprawa, w której w piątek działali funkcjonariusze CBA, ma dotyczyć podejrzenia płatnej protekcji i byłych członków zarządu spółki LW Bogdanka.

65 proc. akcji kopalni Bogdanka ma Grupa Kapitałowa Enea.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.