Fundusz wspomaga walkę ze skutkami powodzi

Jak poinformował portal nettg.pl Piotr Biernat, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, jego instytucja przeznaczy kwotę 9 milionów złotych na walkę ze skutkami powodzi.

- Jeśli potrzeby okażą się większe, kwota ta może jeszcze wzrosnąć – zapewnia Gabriela Lenartowicz – prezes zarządu WFOŚiGW w Katowicach.

W Funduszu opracowywane są właśnie szczegółowe zasady finansowania akcji usuwania skutków szkód powstałych na terenach, na których wystąpiły nadzwyczajne zagrożenia środowiska. Celem ich jest maksymalne uproszczenie i skrócenie procedur związanych z ubieganiem się o dotacje na te cele ze środków Funduszu. Tak jak do tej pory w sytuacjach nadzwyczajnych pokrywane są wydatki poczynione od dnia ogłoszenia alarmu powodziowego, a nie od daty złożenia wniosku.

WFOŚiGW w Katowicach przygotowany jest także do nadzwyczajnego dofinansowania akcji letniej dla dzieci i młodzieży z terenów objętych powodzią, które w ramach profilaktyki zdrowotnej wyjechać będą mogły do baz wypoczynkowych w bezpiecznych i czystych ekologicznie miejscowości. Zainteresowanie współpracą przy organizacji tej akcji - podobnie jak w ubiegłym roku dla dzieci z zalanych terenów Podkarpacia - wyraziła już Komenda Chorągwi Śląskiej ZHP.

- W ostatnich latach przy wsparciu finansowym WFOŚiGW w Katowicach w wysokości ponad 115 milionów złotych zakończono w regionie śląskim realizację 284 inwestycji związanych z ochroną przeciwpowodziową i usuwaniem skutków powodzi – wylicza Piotr Biernat.
Z możliwości dofinansowania tych zadań korzystał przede wszystkim Śląski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych oraz samorządy, zaś w mniejszym rozmiarze Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej w Gliwicach i w Krakowie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.