Fundusz Ochrony Środowiska wspiera akcję kolonijną dla dzieci z terenów powodziowych

Władze Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach postanowiły wesprzeć akcję wysyłania na kolonie dzieci z terenów dotkniętych skutkami powodzi. Ta inicjatywa, jak poinformował portal nettg.pl Piotr Biernat, rzecznik prasowy funduszu, dotyczy także dzieci z rodzin górniczych.

- Dzieci i młodzież bardzo przeżywają to, że ich rodziny straciły domy czy też cały dobytek – dowodzi Biernat. - Taka sytuacja spowodowała u nich bardzo poważne urazy psychiczne. Traumę pomoże im wyleczyć pobyt na koloniach, które sfinansujemy w stu procentach. Włącznie z doposażeniem w niezbędny ekwipunek, chociażby plecaki. Takie wyjazdy kolonijne będą trwały 3-4 tygodnie, zaś młodzież przebywać będzie w miejscowościach czystych ekologicznie. Dla pociech powodzian to teraz bardzo ważna sprawa – dodaje rzecznik funduszu.

Jego władze zapewniają, że są przygotowane do nadzwyczajnego dofinansowania akcji letniej dla dzieci i młodzieży, które w ramach profilaktyki zdrowotnej wyjadą do baz wypoczynkowych w bezpiecznych i czystych ekologicznie miejscowości. Zainteresowanie współpracą przy organizacji tej akcji – podobnie jak w ubiegłym roku dla dzieci z zalanych terenów Podkarpacia - wyraziła już Komenda Chorągwi Śląskiej ZHP.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.