Fundusz Ochrony Środowiska rozpoczął kampanię edukacyjną

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach rozpoczął kampanię edukacyjną dotyczącą kwestii gospodarowania odpadami. O jej szczegółach i związanym z nią konkursie poinformował portal nettg.pl Piotr Biernat, rzecznik prasowy Funduszu.

 

- Bardzo nam zależy na szerokim poparciu społecznym tej kampanii. By tak się stało potrzebna jest współpraca z mediami i mocne nagłośnienie naszej akcji. Edukacja w kwestiach ekologii to bardzo ważna sprawa, o czym nikogo przekonywać chyba nie muszę – zapewnia Biernat.
 

Konkurs na kampanię edukacyjną dotyczącą gospodarowania odpadami w województwie śląskim skierowany jest głównie do organizacji pozarządowych, instytucji oraz podmiotów gospodarczych. Chodzi głównie o takie podmioty, które działają samodzielnie lub na podstawie zawartych porozumień. Konkurs przeprowadzony jest w następujących kategoriach: kampania dla subregionu centralnego i kampania dla pozostałych subregionów województwa śląskiego.

 

Regulamin konkursu i wzory wniosków dostępne są w Biurze Funduszu oraz na stronie www.wfosigw.katowice.pl - pobierz komplet dokumentów. Termin składania wniosków upływa 30 czerwca 2010 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.