Fundusz Ochrony Środowiska chce kompromisu w sprawie gmin górniczych

Po konferencji na temat umocowań prawnych gmin górniczych w Polsce, która w poniedziałek odbyła się w Siemianowicach Śląskich, swoje stanowisko portalowi nettg.pl przedstawiła Gabriela Lenartowicz, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

 

- Jako Fundusz postanowiliśmy się włączyć do dyskusji w sprawie gmin górniczych i samorządów w ich sporze z kopalniami – mówi prezes Lenartowicz. - Chodzi o taki kształt ustawy Prawo geologiczne i górnicze, by uwzględnić również interesy samorządów i mieszkańców Śląska. Trzeba już teraz zainicjować powstanie lobby społeczno-medialnego, by pomóc w znalezieniu kompromisu. Mam nadzieję, że uda się pogodzić interesy i kopalń, i samorządów.
 

Przypomnijmy, że najwięcej kontrowersji budzą kwestie opodatkowania podatkiem od nieruchomości obiektów budowlanych w podziemnych wyrobiskach górniczych. Proponowany zapis wyłącza wyrobiska górnicze z opodatkowania podatkiem od nieruchomości. Gminy górnicze, które mogą na tym stracić dochody rzędu 100 mln zł rocznie, gwałtownie protestują przeciwko takim zapisom nowelizującym ustawę. Szkoda, że w tej sytuacji na poniedziałkowej konferencji w Siemianowicach Śląskich z udziałem samorządowców nie było ani jednego przedstawiciela górnictwa. Nikt nie pomyślał, by zaprosić drugą stronę?

 

Czytaj też:

Konferencja gmin górniczych w Siemianowicach Śląskich

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.