Fundacja nikogo nie zostawiła bez pomocy

fot: Maciej Dorosiński

Po wypadku w kopalni Bielszowice powołano do życia Fundację Rodzin Górniczych. To m.in. zasługa ówczesnego wiceministra Jerzego Markowskiego i prezydenta Aleksandra Kwaśniewski. Do tej pory fundacja udzieliła pomocy około 5000 osób – przypomniał Henryk Paszcza

fot: Maciej Dorosiński

Fundacja Rodzin Górniczych obchodzi piękny srebrny jubileusz funkcjonowania. Oprócz życzeń i gratulacji dla jubilatki, warto przypomnieć genezę i początki jej powstania jak też osoby które były zaangażowane w realizację tego przedsięwzięcia. Tym podzielił się z portalem netTG.pl Henryk Paszcza, b. szef katowickiego Oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu oraz długoletni szef rady Fundacji.

- Fundacja Rodzin Górniczych została powołana w sierpniu 1997 r. z inicjatywy ówczesnego wiceministra gospodarki Jerzego Markowskiego. Projekt aktu notarialnego Fundacji przygotowany został w ówczesnej Państwowej Agencji Restrukturyzacji Górnictwa przy udziale Marka Bąka, Stefana Borysa i moim. Podpisanie stosownego aktu notarialnego o numerze 11780/97 nastąpiło w dniu 29 sierpnia 1997 r. z udziałem notariusza Jacka Wojdyło w siedzibie Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu, w obecności prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego i wojewody śląskiego Eugeniusza Ciszaka – opowiada Henryk Paszcza.

Różne formy pomocy 
Jak wyjaśnia, sygnatariuszami aktu byli przedstawiciele wszystkich podmiotów wszystkich funkcjonujących wówczas górnictwa węgla kamiennego tj: spółek węglowych, dwóch kopalń węgla kamiennego o statusie spółek samodzielnych, Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego, Państwowej Agencji Restrukturyzacji Górnictwa, Centrali Zbytu Węgla Węglozbyt, Centrali Węglokoks, Centrali Kopex Głównego Instytutu Górnictwa i Jerzego Markowskiego. Sygnatariusze, ustanowili pierwszy fundusz założycielski Fundacji w wysokości 1 011 tys. zł, ze składek przekazanych solidarnie na ten cel. W sądzie rejestrowym w Warszawie Fundacja została zarejestrowana 18 grudnia 1997 r.

  - W skład pierwszego zarządu Fundacji weszły stare strzechy: Kazimierz Służewski jako jej prezes oraz jego zastępca Janusz Pierzchała. Celem Fundacji określonym w statucie było i jest do dnia dzisiejszego, materialne wspieranie rodzin pozostałych po górnikach, którzy ponieśli śmierć wyniku wypadków przy pracy, znajdujących się z różnych powodów w trudnej sytuacji życiowej, zwłaszcza będących w niedostatku lub potrzebujących doraźnego wsparcia. Na początku swej działalności Fundacja pomagała tylko rodzinom, w których mąż, ojciec zginęli w wypadku w kopalni. Jednak od roku 2007 Fundacja swą pomocą objęła także inwalidów górniczych i ich rodziny będące z różnych powodów w trudnych życiowych sytuacjach – mówi Henryk Paszcza i dodaje, że środki finansowe na potrzeby rodzin górniczych są pozyskiwane między innymi ze składek członków Zgromadzenia Fundatorów, z dobrowolnych miesięcznych składek pracowników górnictwa, ze składek innych darczyńców przekazywanych w formie jednorazowej lub okresowej, z jednoprocentowych odpisów podatkowych pracowników, jako że Fundacja od 2004r. posiada status jednostki pożytku publicznego oraz innych darowizn i zbiórek publicznych.

Pomoc dla podopiecznych Fundacji udzielana jest nie tylko w formie materialnej, ale także w innych formach pomocowych. Finansowane są stypendia dla dzieci i młodzieży oraz zapomogi. Udzielana jest pomoc w leczeniu, rehabilitacji, zakupie sprzętu medycznego, wyjazdów wypoczynkowych, wyjazdów zagranicznych a także podopieczni wspierani są organizacją poradnictwa prawnego i psychologicznego. Corocznie dla swych podopiecznych, fundacja organizuje tradycyjne spotkania barbórkowe dla sierot i wdów.

Ważną formą pomocy, którą organizuje Fundacja są praktycznie bezpłatne  14 dniowe wczasy rodzinne dla wielodzietnych rodzin górniczych. Dzięki współpracy Fundacji Rodzin Górniczych z Fundacją „Porozumienie Bez Barier” można było sierotom po górnikach, które bardzo dobrze się uczą, a równocześnie wykazują nienaganne zachowanie - zaoferować bardzo atrakcyjne nagrody w formie bezpłatnych, atrakcyjnych wyjazdów zagranicznych. W 19-tu wyjazdach zagranicznych do Tunezji, Austrii, Egiptu, Maroka i Węgier, na Cypr i Kretę oraz do Hiszpanii, USA, Włoch i Grecji czy USA - wyjechało ponad 350 sierot po górnikach.

Zmiany w branży, zmiany w Fundacji
- Działania restrukturyzacyjne w minionych latach w sektorze i dokonywane zmiany organizacyjne w górnictwie węgla kamiennego i w innych dziedzinach gospodarki, spowodowały konieczność aktualizacji organów statutowych Fundacji w tym: zarządu, rady Fundacji i zgromadzenia fundatorów dostosowując udziałowców – założycieli do aktualnych uwarunkowań funkcjonowania rynkowego.

- Warto w tym miejscu zaznaczyć, że po tragedii w kopalni Halemba w 2006 r.w której zginęło 23 górników z inicjatywy Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego strategicznym darczyńcą i akcjonariuszem Fundacji stała się Grupa PZU i PZU Życie, z którą Fundacja zawarła umowę darowizny na 10 lat. Jej celem było wspieranie w długim okresie czasu ofiar poszkodowanych w tragedii w kopalni Halemba jak i w innych wypadkach górniczych – wspomina były szef rady Fundacji. Po nim stanowisko to piastowali: Bogdan Ćwięk, Andrzej Pakura, Anna Zych czy aktualnie Andrzej Sączek.

Henryk Paszcza przyznaje, że przy okazji jubileuszu trzeba zwrócić uwagę na bardzo ważną rzecz.

- FRG należy pogratulować i podziękować, że po 25 latach swej działalności i udzielanej przez nią pomocy, ani jedna sierota po górniku nie została pozbawiona możliwości nauki i zdobycia pożądanego wykształcenia, a spośród stypendystów powstał liczny klub absolwentów wyższych uczelni. Natomiast wdowy będące w potrzebie mogą zawsze liczyć na zapomogi, wspierające ich fundusze rodzinne – stwierdza.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.