Fundacja na medal
fot: Maciej Dorosiński
Fundacja Rodzin górniczych każdy rok kończy tradycyjnym barbórkowo-świątecznym spotkaniem. W tym roku będzie miało ono wyjątkowy charakter ze ze względu na jubileusz 15-lecia działalności
fot: Maciej Dorosiński
Początkowo miała pomagać wdowom i sierotom po górnikach, którzy zginęli w kopalniach. W miarę upływu czasu rozszerzała swoją działalność, by pomagać coraz większej liczbie osób. Obecnie wypłaca rocznie ponad 4 tys. różnego rodzaju świadczeń, z czego 3 tys. stanowią stypendia. Przez 15 lat na pomoc wydała 15 mln zł. Tak w liczbach można przedstawić działalność Fundacji Rodzin Górniczych. Jednak najlepszym świadectwem jej działania są jej podopieczni.
To nie jest na pokaz
Ewa Nowak do Fundacji Rodzin Górniczych trafiła w 2007 r. Dwa lata wcześniej jej mąż stracił życie w kopalni Bielszowice w Rudzie Śląskiej. O działalności FRG dowiedziała się z internetu.
- Co mogę powiedzieć o Fundacji? Pierwsza rzecz: bardzo ważne jest duże wsparcie finansowe, ale jeszcze ważniejsze wsparcie psychiczne. W Fundacji spotykają się ludzie z podobnymi doświadczeniami. Bezpośredni kontakt z ludźmi, którzy stracili bliskie osoby w kopalniach, uważam za bardzo dobrą formę terapii. Ponadto jest to miejsce, gdzie rodzą się przyjaźnie i wzajemnie można na siebie liczyć - mówi Ewa Nowak, która jest szefową Stowarzyszenia Górniczych Wdów.
Fundacja w swoich działaniach skupia się także na niematerialnych formach pomocy takich, jak: porady prawne, psychologiczne, rehabilitacyjne i zdrowotne. Ponadto organizuje obozy edukacyjno-wypoczynkowe dla swoich stypendystów.
- To jedyna taka organizacja, która faktycznie opiekuje się podopiecznymi. To są rzeczywiste działania, których efekty są widoczne. Trzeba zaznaczyć, że Fundacja nie robi tego na pokaz - mówi Nowak. Na pytanie, jak oceniłaby działania FRG, stwierdza krótko: - Fundacja na medal.
Nie ma takiej drugiej
Pod tym stwierdzeniem podpisuje się także 24-letni Dawid Szpara, któremu Fundacja pomogła w sfinansowaniu dwóch operacji kolana. Do FRG trafił, podobnie jak Ewa Nowak, w 2007 r.
- Szukałem wsparcia w wielu fundacjach, ale tylko Fundacja Rodzin Górniczych odpowiedziała na moją prośbę - mówi 24-latek, którego ojciec pracował w ruchu Boże Dary.
Dawid, który jest studentem informatyki, próbuje się odwdzięczyć Fundacji za udzieloną pomoc. Posiadaną wiedzę i umiejętności wykorzystał do stworzenia witryny internetowej FRG, którą do dziś administruje i aktualizuje.
- Obecnie za dobre wyniki w nauce otrzymuję z Fundacji stypendium. Jest ono cennym wsparciem, ponieważ pomaga mi zdobywać wiedzę, a wiadomo, że studiowanie wiąże się ze sporymi kosztami. Ponadto co jakiś czas muszę przyjmować zastrzyki, których cena waha się pomiędzy 900 a 1000 złotych, więc pieniądze z Fundacji przeznaczam także na ten cel - wyjaśnia Dawid Szpara i dodaje, że Fundacja jest zawsze chętna do współpracy i wychodzi naprzeciw problemom.
Podobne słowa na temat działalności Fundacji można usłyszeć każdego roku przy okazji tradycyjnych, barbórkowo-świątecznych spotkań FRG.
W tym roku jednak wyjątkowo spotkanie to ma dwie odsłony. Zebrało się na nim 300 osób, gdzie po prezentacji osiągnięć wręczono szereg wyróżnień Fundacji dla darczyńców, a także dla wdów, stypendystów i laureatów konkursów. Druga odsłona nastąpi już w najbliższą niedzielę, 16 grudnia, w Katowickim Centrum Kultury im. Krystyny Bochenek. Na jubileuszowy koncert z okazji 15-lecia FRG zaproszonych zostało wielu znakomitych gości. Przez uroczystość poprowadzi ich jako konferansjer właśnie Dawid Szpara, który podkreśla, że nie ma takiej drugiej fundacji, jak Fundacja Rodzin Górniczych.