Frankowicze w sądach dostaną ofertę ugody

1714991416 jakodzyskac pieniadze1

fot: unsplash.com

Oferta ugód jest bardziej atrakcyjna, a warunki mogą być zbliżone do “darmowego kredytu“

fot: unsplash.com

Dotychczas tylko ok. 25 tys. frankowych spraw sądowych zakończyło się prawomocnym wyrokiem, a co najmniej 165 tys. czeka na rozpatrzenie - donosi w piątek “Rzeczpospolita“.

Zdaniem dziennika, wobec tych 165 tys. frankowiczów banki ruszają z nową ofensywą ugodową. Z punktu widzenia banków każda ugoda, czy to zawarta na etapie przedsądowym, czy na etapie procesu, jest najtańszą opcją. Z kolei z perspektywy posiadaczy kredytów CHF wygrana w sądzie to korzyść rzędu kilkudziesięciu czy nawet kilkuset tysięcy złotych wobec polubownego porozumienia.

Czym banki kuszą frankowiczów w sądach? Nie zdradzają szczegółów, ale można podejrzewać, że oferta ugód jest bardziej atrakcyjna, a warunki mogą być zbliżone do “darmowego kredytu“ (czyli efektu wyroku).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.