Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 174.01 USD (+0.30%)

Srebro

85.61 USD (+0.28%)

Ropa naftowa

98.23 USD (+1.39%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.71%)

Miedź

5.88 USD (-0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 174.01 USD (+0.30%)

Srebro

85.61 USD (+0.28%)

Ropa naftowa

98.23 USD (+1.39%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.71%)

Miedź

5.88 USD (-0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Franciszek Garus - jedyna ofiara śmiertelna odbudowy tarnogórskiej kopalni zabytkowej

fot: Tomasz Rzeczycki

Nagrobek Franciszka Garusa i jego żony na tarnogórskim cmentarzu

fot: Tomasz Rzeczycki

Na początku września przypada czterdziesta piąta rocznica udostępnienia Kopalni Zabytkowej w Tarnowskich Górach, od 2007 r. zwanej Zabytkową Kopalnią Srebra. Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, będące właścicielem obiektu, stara się pielęgnować pamięć o tych, którzy przyczynili się do jej powstania, w tym o jedynej ofierze śmiertelnej z czasu odbudowy kopalni.

Był nią trzydziestoośmioletni Franciszek Garus, który stracił życie 24 lutego 1967 r. w podziemiach tarnogórskich. Jego grób z okazałą płytą znajduje się na starym cmentarzu w centrum Tarnowskich Gór, położonym pomiędzy ul. Bałtycką a Gliwicką. „Zginął w czasie odbudowy Zabytkowej Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach” - przeczytać można na steli nagrobnej.

- SMZT sfinansowało nagrobek dla ś. p. Franciszka Garusa. SMZT sfinansowało także nagrobek kronikarza Jana Nowaka. Z tego co mi wiadomo, SMZT nie partycypowało w kosztach nagrobów pozostałych działaczy. Tym zajęły się ich rodziny. Franciszek Garus i Jan Nowak to wyjątki. Po pierwsze jedyna ofiara śmiertelna w trakcie uruchamiania kopalni i wielka tragedia dla rodziny, która znalazła się w trudnej sytuacji. Jeżeli chodzi o Jana Nowaka, to tutaj zaangażowanie SMZT wynikało po pierwsze z wielkiego szacunku do zmarłego i jego działalności przedwojennej. Po drugie z uwagi na Jego sytuację finansową. Jan Nowak po wojnie zamieszkał w Zabrzu, gdzie podjął pracę mierniczego. W lipcu 1952 r. przeszedł na emeryturę. Żył bardzo skromnie, co potwierdza Stanisław Wyciszczak, który odwiedził go po wojnie, w Zabrzu. Jan Nowak zmarł w 1959, a Jego w 1967 r. Jest pochowana razem z mężem. Co roku SMZT finansuje wiązanki i zawozi je na groby byłych działaczy. Wyjątek to 1 listopada 2020 r., czyli okres szczytu pandemii COVID-19 - informuje Grzegorz Rudnicki, członek zarządu Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej.

Franciszek Garus był w gronie pierwszych członków powstałej w 1954 r. sekcji ochrony zabytków podziemnych SMZT, przemianowanej potem na sekcję penetracji i ochrony zabytków podziemi. Później, gdy w latach 1958-1959 Wydział Kultury Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Tarnowskich prowadził komórkę organizacyjną zajmującą się sprawami planowanej odbudowy kopalni, Garus był jej kierownikiem.

Jego zaangażowanie w prace górniczo-adaptacyjne w podziemiach Kopalni Zabytkowej przerwał wypadek, jaki nastąpił 21 lutego 1967 r. w chodniku łączącym szyby „Anioł” i „Żmija”. Podczas usuwania zawału nastąpił tam silny wypływ kurzawki, w wyniku którego poszkodowanym został Franciszek Garus. Lekarzom nie udało się go uratować, trzy dni później nastąpił zgon.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.