Fitch uznał, że Polska ma dobra sytuację fiskalną i mocne podstawy gospodarki

fot: ARC/Andrzej Bęben

Dziura budżetowa wymusza potrzebę oszczędzania

fot: ARC/Andrzej Bęben

Agencja Fitch utrzymała w piątek, 29 marca, rating Polski na poziomie "A-" z perspektywą stabilną. Decyzję uzasadniono mocnymi podstawami gospodarki i dobrą sytuacją fiskalną.

Utrzymanie ratingu odzwierciedla różnorodność gospodarki oraz jej mocne makroekonomiczne fundamenty. Wsparciem dla tych czynników jest rozsądnie prowadzona polityka gospodarcza oraz silny sektor bankowy - napisał Fitch w komentarzu do decyzji.

To pierwszy z wiosennej rundy przeglądów, jakiemu poddana została Polska - 12 kwietnia naszej ocenie kredytowej przyjrzy się agencja S&P, a 19 kwietnia Moodys's.

Fitch zwrócił uwagę na dobrą sytuację fiskalną budżetu państwa w 2018 r., niższy niż zaplanowano deficyt oraz na wysokie wpływy z podatków, spowodowane - w ocenie Fitcha - relatywnie wysokim wzrostem oraz skutecznymi działaniami w kierunku poprawy ściągalności.

Fitch ocenia, że "przedwyborczy pakiet fiskalny" spowoduje pogorszenie sytuacji, przedstawione propozycje zawierają szereg transferów socjalnych jak i obniżek podatków osobistych. Rząd zapowiada utrzymanie deficytu na poziomie 1,7 proc. PKB w 2019 r., ale nie przedstawił jeszcze w pełni sposobów na zrównoważenie pociągnięć podatkowych i wydatkowych - podkreślono.

Fitch przypomniał, że uwzględnił już w poprzednich prognozach prawdopodobieństwo pojawienia się jakiejś przedwyborczej stymulacji fiskalnej, co spowodowało zwiększenie prognozy deficytu budżetowego na 2019 r. z 2 do 2,2 proc. PKB. Agencja zaznaczyła, że jeżeli pakiet zostanie w pełni wprowadzony, będzie miał silniejsze skutki w 2020 r., i dlatego podniosła prognozę deficytu budżetowego do 2,8 proc. PKB. Wskazała też, że wprowadzony pakiet ograniczył by elastyczność wydatków. Według Fitcha, dodatkowe negatywne czynniki ryzyka stanowić będą podwyżki wynagrodzeń w sektorze publicznym oraz dalsze utrzymanie zamrożenia cen energii elektrycznej.

Agencja oczekuje jednak, że rząd będzie w stanie utrzymać się w ramach obowiązującej reguły wydatkowej oraz unijnych kryteriów konwergencji.

Fitch oczekuje jednak odwrócenia trendu spadkowego długu publicznego i ocenia, że wzrośnie on w relacji do PKB na koniec 2019 r. o 1 pkt proc. rok do roku, do 49.1 proc., oraz do poziomu 49.6 proc. w 2020 r.

Według agencji, w 2018 r. wzrost gospodarczy Polski osiągnął szczyt cyklu na poziomie 5,1 proc., jednak już pod koniec roku tempo wzrostu zaczęło spadać, m.in. ze względu na spowolnienie w strefie euro. Biorąc pod uwagę podtrzymanie wzrostu poprzez pakiet fiskalny, w 2020 r. Fitch prognozuje wzrost w wysokości 3 proc.

20 marca Fitch podwyższył prognozy tempa wzrostu PKB Polski na 2019 r. do 4,0 proc. z 3,8 proc. w grudniu, a na 2020 r. do 3,5 proc. z 3,0 proc., w związku z zapowiedzianą stymulacją fiskalną - wynika z raportu agencji.(PAP)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.