Fitch sygnalizuje rządowi Donalda Tuska

fot: Andrzej Bęben/ARC

W III kw. br. odnotowano dalszy spadek wskaźników prognoz popytu, zamówień i produkcji, a także wzrost bariery popytu

fot: Andrzej Bęben/ARC

Obniżenie perspektywy ratingowej Polski przez agencję Fitch to sygnał ostrzegawczy dla rządu, choć znaczenia perspektywy należy przeceniać - oceniają ekonomiści. Fitch obniżył perspektywę Polski z pozytywnej na stabilną.

Fitch potwierdził ratingi Polski na poziomie "A minus" dla walut zagranicznych i "A" dla waluty krajowej, natomiast wśród kluczowych czynników rewizji perspektywy wymienia "poślizg fiskalny".

Fitch prognozuje, że deficyt sektora finansów publicznych (według europejskiej metodologii ESA 95) wyniesie 4,2 proc. PKB w 2013 r., co jest odzwierciedleniem głównie słabszego wzrostu PKB. "Deficyt sektora nie spadnie poniżej 3 proc. PKB do 2015 r., ze względu na wyższą bazę w latach 2012-13 oraz nasze oczekiwanie, że polityczny apetyt na silniejszą redukcję deficytu będzie słabnąć przed cyklem wyborczym 2014-15" - napisano w komunikacie.

Fitch uważa też, że dług publiczny (wg. metodologii ESA) osiągnie szczyt na poziomie około 56 proc. PKB w latach 2013-14, a nie w 2011 roku. Agencja dodała, że do rewizji perspektywy ratingów przyczyniła się także obniżona wiarygodność fiskalna związana z zawieszeniem progu ostrożnościowego.

Główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek powiedziała PAP, że zmiana może być pewnym zaskoczeniem, ale jednak jest uzasadniona, bo rząd zawiesił próg oszczędnościowy i tak naprawdę nie wiadomo, na jak długo.

- Minister Rostowski wskazywał wcześniej na wysokie notowania Polski u agencji ratingowych i taka zmiana oznacza jednak, że agencje przywiązują dużą wagę do sytuacji fiskalnej - dodała.

W ocenie ekonomisty Banku Pekao Adama Antoniaka, zmiana perspektywy to z jednej strony zaskoczenie, bo agencje nie wskazywały wcześniej na możliwość ruchu.

- Ale z drugiej strony wszystkie argumenty wymienione przez Fitch'a rzeczywiście są podstawą do zmiany ratingu - zauważył.

Na pewno to jakieś ostrzeżenie dla rządu, że ostatnie działania, a w szczególności zawieszenie progu ostrożnościowego, nie są bez wpływu na postrzeganie kraju - dodał Antoniak.

Główny analityk Xelionu Piotr Kuczyński ocenił z kolei, że decyzja nie pogorszy sytuacji Polski, natomiast to kolejny przejaw, że agencje ratingowe, zamiast działać z wyprzedzeniem działają reaktywnie.

- W lutym przyznali nam perspektywę pozytywną, a zmienili ją teraz, gdy ministerstwo znowelizowało budżet, i to w sytuacji, kiedy wszyscy wiedzieli co najmniej od początku roku, że będzie go nowelizować - podkreślił Kuczyński.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.