Firmy transportowe nie wystraszyły się koronawirusa

fot: Krystian Krawczyk

Według zapewnień ministerstwa, strona rosyjska obiecała złagodzić kontrole, które były utrapieniem polskich kierowców TIR-ów w Rosji

fot: Krystian Krawczyk

Kolejne kraje zamrażają gospodarki, ale firmy transportowe nie narzekają. Pandemia winduje ceny ich usług, brakuje nawet samochodów i kierowców - zauważa w piątek, 30 pażdziernika, Rzeczpospolita.

- Jeździmy normalnie, nie mamy problemu z kolejnymi wymogami nakładanymi na przedsiębiorstwa transportowe. Musimy je spełnić i wykonywać usługi. Roboty jest nie do przerobienia - przyznaje Rzeczpospolitej kierownik spedycji Sachs Trans Łukasz Zawadzki. Według gazety pandemia spowodowała większy popyt np. na AGD. - Nasze przewozy do Francji podwoiły się - mówi Zawadzki.

Podobnie oceniają sytuację duże firmy logistyczne. - Od lipca gospodarka zaczęła się odbijać, liczba zleceń jest bliska tej sprzed pandemii. Szczególnie duża dynamika występuje w obsłudze e-handlu. Część klientów ma zwyżki o 50-100 proc. na liniach łączących magazyny - szacuje dyrektor generalny Raben Transport Paweł Trębicki.

Niektóre wysyłki eksportowe są trudne do realizacji. - Brakuje przewoźników. Polskie firmy się towarują. Dostawy niektórych dóbr zamawianych dziś w Chinach planowane są dopiero na czerwiec - wskazuje prezes ATC Cargo Artur Jadeszko.

Zdaniem Rzeczpospolitej firmy narzekają na brak samochodów. - Na rynku spot widoczna jest olbrzymia nierównowaga, dysproporcje wynoszą 75:25 na korzyść zapytań o auta. Dostępnych samochodów nie ma od wielu tygodni, stawki rosną o kilkadziesiąt procent. Przedsiębiorcy z dużymi kontraktami nie mają samochodów - mówi Trembicki.

Brak wolnych samochodów jest także skutkiem bankructw i wycofywania się małych przewoźników. - Małe firmy, wcześniej duszone przez spedytorów, polikwidowały flotę i zleceniodawcy zaczynają się dusić. Na zmianach skorzystali duzi przewoźnicy. Mamy 440 samochodów i rozbudowujemy flotę. Właśnie zamówiliśmy 50 Iveco LNG i zamierzamy na wiosnę mieć największą w Polsce flotę na ciekły gaz ziemny - twierdzi Zawadzki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tusk: Przyspieszymy realizację kluczowych inwestycji infrastrukturalnych

Radykalne przyspieszenie przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, które mają znaczenie dla obronności, bezpieczeństwa i gospodarki Polski - zapowiedział we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.

Gliwice likwidują „tykającą bombę”. Po 8 latach rusza usuwanie nielegalnego składowiska odpadów niebezpiecznych

Miasto Gliwice rozpoczyna likwidację nielegalnego składowiska 1,5 tys. ton odpadów niebezpiecznych, które od ośmiu lat zalegają w hali magazynowej przy ul. Dojazdowej w Ligocie Zabrskiej. - Miasto pozyskało 99 procent dofinansowania z NFOŚiGW i ogłosiło przetarg na usunięcie oraz unieszkodliwienie odpadów – poinformowała we wtorek, 18 sierpnia 2026 r. Katarzyna Kuczyńska-Budka, prezydentka Gliwic.

Fitch nie zmieni ratingu Polski

W piątek Fitch prawdopodobnie nie zmieni ratingu Polski; wciąż nie jest znany kształt przyszłorocznego budżetu i zakładana przez resort finansów trajektoria długu w kolejnych latach - ocenia główna ekonomistka na Polskę w Raiffeisen Bank International Dorota Strauch.

Wojciech Balczun o tym, co obecny rząd zastał w JSW po poprzednikach: „Upolitycznione zarządzanie i niekontrolowany wzrost kosztów”

Sytuacja w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, a zwłaszcza ostatnia decyzja ministra energii, który ostatecznie odmówił zwrotu składki solidarnościowej pobranej od spółki za rządów Mateusza Morawieckiego, budzi ogromne emocje. Do jednego z komentarzy postu portalu Silesia24 osobiście odniósł się Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych.