Firmy szukają tańszej energii i chętnie zmieniają dostawców

Na koniec marca 2010 r. aż 2 712 firm dokonało zmiany dostawcy energii elektrycznej. Prawie połowa z nich (1179 odbiorców) na podpisanie umowy z innym sprzedawcą zdecydowała się w 2010 roku - podał w poniedziałek portal gazetaprawna.pl.

– Przez ostatnie dwa lata, kiedy wzrosty cen energii były bardzo gwałtowne, odbiorcy przekonali się, że na rynku energii nie warto być pasywnym. Aktywność w poszukiwaniu sprzedawcy często się opłaca, a zmieniając sprzedawcę energii mogą przeciwdziałać wzrostom cen – mówi dla "DGP" Henryk Jacek Kaliś przewodniczący Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu.

Zdaniem Janusza Moroza, członka zarządu RWE Polska firmy zmieniając dostawcę szukają też partnera w biznesie, który oferuje wysoką jakość obsługi i elastyczne, indywidualne podejście do współpracy.

URE twierdzi, że kilenci przekonują się, iż obowiązujące procedury zmiany dostawcy ograniczono do minimum. Odbiorca musi jedynie dokonać wyboru sprzedawcy, podpisać umowę i rozliczyć się z dotychczasowym sprzedawcą. Pozostałe formalności dopełnia nowy sprzedawca. W URE działa także infolinia, dzięki której odbiorcy mogą uzyskać informacje o prawie do zmiany sprzedawcy energii elektrycznej. Odbiorcy korzystający z infolinii informowani są o tym, jak krok po kroku dokonać takiej zmiany.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.