Firma MTU otworzyła fabrykę w Jasionce

Niemiecka firma lotnicza MTU Aero Engines otworzyła w środę swoją nową fabrykę ulokowaną w Podkarpackim Parku Naukowo-Technologicznym (PPNT) w podrzeszowskiej Jasionce. Wartość inwestycji wyniosła ponad 50 mln euro.

Szef firmy MTU Egon Behle powiedział, że lokalizacja fabryki jest decyzją strategiczną dla firmy.

- Szukaliśmy odpowiedniej lokalizacji w wielu państwach, ostatecznie zdecydowaliśmy się na Rzeszów. Decydujące znaczenie miały tu takie czynniki jak: Dolina Lotnicza, odpowiednia infrastruktura, koszty pracy oraz dostępność specjalistycznej kadry - wymienił Behle. Nie wykluczył w przyszłości kolejnych inwestycji w regionie, ale - jak zaznaczył - najpierw pełną parą musi ruszyć zakład w Jasionce.

Obecny na uroczystości wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak powiedział, że nowa fabryka jest dobrym sygnałem dla całego regionu i oznacza, że Dolina Lotnicza przyciąga światowe firmy i nowoczesne technologie.

- Dobre inwestycje są symbolem, magnesem pokazującym, że polscy inżynierowie i pracownicy mają bardzo wysokie kwalifikacje. To jest teraz nam szczególnie potrzebne, w tym trudnym czasie kryzysu - mówił Pawlak.

W opinii wicepremiera, technologie zastosowane przy budowie silników lotniczych, a takie powstają w MTU, wymagają wiele precyzji i umiejętności.

- Ulokowanie inwestycji w tym regionie świadczy o dużym zaufaniu inwestora i jest znakomitą rekomendacją dla całego województwa - zaznaczył.

Polska fabryka MTU, zbudowana w niecały rok, powstała na siedmiohektarowej działce obok lotniska. Zabudowana powierzchnia wynosi ponad 18 tys. m kw. Pracuje tu 200 osób; władze firmy chcą zwiększyć zatrudnienia o kolejnych 200 pracowników do roku 2012.

MTU Aero Engines zatrudnia 7,5 tys. pracowników; jest jednym z największych na świecie producentów zespołów napędowych dla samolotów. W roku 2008 firma osiągnęła obrót ponad 2,7 mld euro. W tym roku spółka obchodzi 75-lecie działalności.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.