Finanse: Strata netto grupy banku PKO BP za rok 2020 wyniosła 2,56 mld zł

1454083360 pko bank oddzial pko

fot: PKO BP

Bank PKO BP poinformował, że planuje zmiany w taryfie prowizji i opłat, które mają wejść w życie 1 maja

fot: PKO BP

Strata netto grupy banku PKO BP za rok 2020 wyniosła 2,56 mld zł. Rok wcześniej grupa zanotowała zysk w wysokości 4,03 mld zł - podał bank w czwartkowym raporcie.

Dodano, że na spadek rocznego wyniku wpłynęły przede wszystkim odpisy związane z przewidywanym uruchomieniem programu ugód z klientami, którzy zaciągnęli walutowe kredyty mieszkaniowe.

Bank już w ubiegłym tygodniu informował w raporcie, że może zanotować stratę na podobnym poziomie.

- Wynik netto grupy banku w 2020 roku wyniósł -2,6 mld zł. Na spadek rocznego wyniku wpłynęły przede wszystkim odpisy związane z przewidywanym uruchomieniem szerokiego programu ugód z klientami, którzy zaciągnęli walutowe kredyty mieszkaniowe - poinformował w piśmie załączonym do wyników spółki prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło.

Dodał, że ujęty w wynikach 2020 r. koszt z tego tytułu to blisko 6,6 mld zł.

W piśmie czytamy, że w ocenie banku, program ugód to dobre rozwiązanie, które ma szansę na realne wdrożenie i które pogodzi interesy banków, kredytobiorców walutowych, złotowych i deponentów, u których banki zaciągnęły swój dług.

- To rozwiązanie wyeliminuje ryzyko prawne walutowych kredytów mieszkaniowych, co pozwoli bankowi skupić się na szybszym rozwoju działalności biznesowej. Będzie też korzystne dla klientów banku, którzy nie będą musieli angażować się w długotrwałe procesy sądowe z niepewnym rozstrzygnięciem. Dlatego pomimo wysokich kosztów zdecydowaliśmy się poddać je pod ocenę naszych akcjonariuszy, którzy zaakceptowali to rozwiązanie - wskazano.

Jak poinformował bank, na wynik grupy kapitałowej w 2020 r. istotnie wpłynęło także pogorszenie sytuacji w otoczeniu gospodarczym wywołane epidemią Covid-19, co zmusiło bank do utworzenia dodatkowych odpisów w kwocie 1,2 mld zł. W ograniczaniu spadku wyniku finansowego bankowi pomogła z kolei silna dyscyplina kosztowa, dzięki której koszty działania grupy w 2020 roku były niższe niż rok wcześniej.

Z pisma prezesa banku wynika, że w prowadzeniu działalności w czasie pandemii pomagały efekty transformacji cyfrowej.

- Pandemia przyśpieszyła przechodzenie klientów do kanałów zdalnych. W taki sposób z usług banku korzysta już trzy czwarte klientów. Na popularności wciąż zyskuje aplikacja mobilna IKO, która została aktywowana już ponad 5 mln razy. Od momentu jej udostępnienia blisko osiem lat temu klienci logowali się do niej 2,9 mld razy, z czego w samym tylko 2020 r. prawie 1,2 mld razy - czytamy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.

Ze spółki pracującej dla kopalń do zarządu państwowego giganta

Minister Aktywów Państwowych w imieniu Skarbu Państwa powołał w poniedziałek Dianę Batko do zarządu Orlenu - poinformowała spółka w komunikacie giełdowym. Batko pracowała wcześniej m.in. w PKP Cargo.

Zaleją nas chińskie auta? Unia nie zatrzyma tej ekspansji w motoryzacji

Chiny są zbyt wielkim graczem, by można było zastopować ich motoryzacyjną ekspansję w Europie - powiedział Tomasz Bęben, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM). Wskazał jednak, że UE może ograniczyć uzależnienie od Kraju Środka i zadbać o uczciwą konkurencję.