Finał siódmej edycji konkursu „Pracuję bezpiecznie” rozstrzygnięty

Konkurs bhp kwsa MAD

fot: Maciej Dorosiński

Marek Karkoszka, Mieczysław Mokwa oraz Marek Solarz - zwycięzcy konkursu „Pracuję bezpiecznie”

fot: Maciej Dorosiński

+10 Zobacz galerię

Galeria
(13 zdjęć)

Czy metan jest kopaliną pospolitą ? - tak brzmiało jedno z łatwiejszych pytań, z jakim musieli się zmierzyć finaliści konkursu „Pracuję bezpiecznie”, zorganizowanego przez Kompanie Węglową SA. Rywalizowało w nim 16 górników, którzy we wtorek, 23 listopada br., mogli zaprezentować widowni zgromadzonej w Ośrodku Kultury w Brzeszczach poziom swojej wiedzy z zakresu BHP.


Finał konkursu został podzielony na dwa etapy. W pierwszym rywalizowało 16 uczestników. Odpowiadali oni na 16 pytań, które były wyświetlane na ekranie. Ten etap można określić jako rundę eliminacji ponieważ on miał ustalić skład ostatecznej rozgrywki, do której miało przejść trzech zawodników z najlepszymi wynikami. Finalistami okazali się Marek Karkoszka, Mieczysław Mokwa oraz Marek Solarz, którzy w finałowej rundzie musieli się zmierzyć z 30 pytaniami. Zwycięsko z tej rozgrywki wyszedł Mieczysław Mokwa, ratownik górniczy z kopalni „Brzeszcze- Silesia”, który wygrał konkurs „Pracuje bezpiecznie” drugi raz z rzędu. W nagrodę otrzymał czek na 10 tys. zł, który wręczyli mu Marek Uszko, wiceprezes Kompanii Węglowej są oraz Klemens Ścierski, były minister przemysłu i handlu, członek rady nadzorczej KW SA.


- Bardzo się cieszę z tego zwycięstwa. Dziękuje kolegom za wsparcie z widowni oraz za to, że w momencie gdy się przygotowywałem do konkursu to cierpliwie odpowiadali na moje pytania i wyjaśniali wszystkie nurtujące mnie kwestie – opowiadał czempion BHP z kopalni „Brzeszcze –Silesia”. – Część nagrody z pewnością przeznaczę na moją pasję, którą są motocykle. Myślę, że wybiorę się na jakąś zagraniczną wyprawę na moim jednośladzie – dodał Mieczysław Mokwa.


Pozostali finaliści zadowolili się mniejszymi nagrodami pieniężnymi oraz gratulacjami. W czasie dekoracji zwycięzców prezes Uszko zadeklarował, że zadba o rozwój karier zawodowej zwycięzców konkursu oraz podkreślił, jak dużą uwagę trzeba przywiązywać do przestrzegania przepisów BHP. Zwrócił także uwagę jak ważna jest bezpieczna praca.


Po konkursie przyszedł czas na podsumowania. Dla portalu nettg.pl podjął się tego Andrzej Pakura, dyrektor biura Bezpieczeństwa i Higieny Pracy w Kompanii Węglowej. – Poziom dzisiejszej rywalizacji był bardzo wysoki, co bardzo nas cieszy jako organizatorów. Dlatego uważam, że konkurs stawia przed nami wyzwania i musimy im sprostać. Dlatego w przyszłym roku postaramy się ułożyć jeszcze trudniejsze pytania. Chodzi przecież o to, aby podnosić świadomość naszych pracowników w kwestii BHP i by pracowali oni bezpiecznie – powiedział Andrzej Pakura.

 

Po wręczeniu nagród i wyróżnień wszyscy zgromadzeni w Ośrodku Kultury mogli skupić się na występie Andrzeja Sikorowskiego. Zaśpiewał on swoje największe hity przy, których wszyscy doskonale się bawili. Największa radość biła jednak od Mieczysława Mokwy, który zapowiedział, że w przyszłym roku także będzie walczył o tytuł króla BHP w Kompanii Węglowej.


Wracając do pytania postawionego na początku, to odpowiedź brzmi : „Nie”. Być może z podobną zagadką zmierzą się za rok uczestnicy kolejnej edycji konkursu, której finał ponownie odbędzie się w Brzeszczach.

W galerii: Finał konkursu „Pracuję bezpiecznie”. Zdjęcia: Maciej Dorosiński

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.