Przełożony z powodu tragedii pod Smoleńskiem finałowy turniej siatkarskiej Ligi Mistrzów odbędzie się ostatecznie w dniach 1-2 maja w hali Atlas Arena w Łodzi. Nowy termin z zadowoleniem przyjęły władze Polskiej Grupy Energetycznej „Bełchatów”, sponsora PGE Skra i Final Four.
- 10 kwietnia z oczywistych względów nie można było grać. Nowy termin powinien zadowolić wszystkich uczestników – zapewnia Tomasz Zadroga, prezes PGE „Bełchatów”, który liczy, że siatkarze Skry sięgną po historyczny sukces, jakim byłoby wygranie Ligi Mistrzów.
We wtorek 13 kwietnia bełchatowianie wysłali do Europejskiej Konfederacji Siatkówki (CEV) pismo z informacją, że nie wycofują się z organizacji imprezy, ale chcą ją przeprowadzić w terminie do 13 maja. Do tego dnia bowiem hala Atlas Arena jest wolna. Strona polska zaproponowała grę w pierwszy majowy weekend. Ten termin poparły Dynamo Moskwa i słoweński Bled, ale problemy zaczęli robić Włosi.
Trentino chciało rozegrać półfinał z Bledem w Trieście, który leży tuż przy granicy ze Słowenią. O tym jednak nie chciano słyszeć z kolei w Bełchatowie. Argumenty były takie, że po pierwsze – Polacy zapłacili wpisowe za organizację czterech spotkań, a po drugie – Trentino i Bled byłyby w uprzywilejowanej sytuacji w decydujących meczach. Nie musiałyby bowiem grać dzień po dniu, tak jak Skra i Dynamo. Ostatecznie kluby i federacja doszły do porozumienia - Final Four zostanie rozegrany 1 i 2 maja w Łodzi.