fot: Bartłomiej Szopa/ARC
Pogoda nie dopisała ale organizatorzy Industriady przewidzieli wiele atrakcji pod dachami poprzemysłowych obiektów
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
W sobotę (10 czerwca) od rana ruszyło święto Szlaku Zabytków Techniki czyli Industriada. Na terenie 47 obiektów w 28 miastach organizatorzy przygotowali 537 wydarzeń związanych z festiwalem.
Niestety największym problemem okazała się pogoda, która mówiąc delikatnie była daleka od festiwalowej. Nie brakowało oczywiście śmiałków, którzy np. teren Muzeum Śląskiego z mapką w rękach postanowili zwiedzać pod parasolami, ale trudno było w takich sytuacjach nie mieć wrażenia, że gdyby świeciło słońce, chętnych byłoby znacznie więcej.
Na szczęście Industriada to tylko częściowo wydarzenie plenerowe. Dziesiątki obiektów na terenie Szlaku czekały na chętnych z rozmaitymi wystawami, warsztatami, wydarzeniami audio-wizualnymi we wnętrzach i tu już od rana było widać spore zainteresowanie. Przykładem może być np. Fabryka Porcelany w Katowicach, gdzie prawdziwe tłumy przybyły obejrzeć jak powstaje ceramika, albo po prostu zwiedzić tamtejsze wystawy.
Wystawa, a właściwie wystawy, również pod dachem czekały też na tych, którzy postanowili odwiedzić Galerię Szyb Wilson w katowickim Nikiszowcu. Zaprezentowano tam ekspozycję dotycząca obiektów pokopalnianych KWK Wieczorek oraz kultury przemysłowej Katowic, a także wystawę fotografii grupy „Szarańcza wędrowna” – słuchaczy szkoły fotograficznej Fotoedukacja.
Program Industriady rośnie właściwie z edycji na edycję i nie sposób opisać wszystkiego, podobnie jak nie sposób wziąć udział we wszystkich wydarzeniach. Same za siebie mówią przytoczone powyżej liczby, a organizatorzy przypominają, że program festiwalu powstawał „w rytmie maszyny, zatem świętujemy w jej takt, odwiedzamy zabytki, poznajemy przemysłowe atrakcje województwa śląskiego i pamiętamy o dobrej zabawie”.
W galerii: Industriada w Katowicach: Muzeum Śląskie, Fabryka Porcelany, Galeria Szyb Wilson (zdjęcia: Bartłomiej Szopa - portal górniczy nettg.pl).