Ferrum chce kupić 10 proc. walorów
- Mogę tylko powiedzieć, że punkt dotyczący buy backu zamieściliśmy na wniosek jednego ze znacznych akcjonariuszy - komentuje Jan Waszczak, prezes Ferrum. - Nie koliduje to jednak z naszą rekomendacją, dotyczącą przeznaczenia zysku netto na kapitał zapasowy, ponieważ ewentualny skup akcji własnych spółka może sfinansować z innych źródeł - dodaje, ale nie zdradza szczegółów.
Zapewne chodzi o sprzedaż niewykorzystywanych nieruchomości, które znajdują się w posiadaniu Ferrum. Od kilku lat zarząd jest upoważniony przez walne zgromadzenie do znalezienia nabywcy na około 6 ha gruntów. - Do tej pory do transakcji nie doszło, ponieważ chcemy uzyskać jak najlepszą cenę. Myślę jednak, że nastały już dobre warunki rynkowe, by sprzedać działki - mówi prezes Waszczak.
Porządek obrad czerwcowego walnego zgromadzenia zawiera też punkt dotyczący zbycia zorganizowanej części przedsiębiorstwa Ferrum przez wniesienie jej aportem do Zakładu Konstrukcji Spawanych. To spółka zależna Ferrum, która sprzedaje głównie zbiorniki na gaz LPG oraz cysterny.
- Chcemy po prostu wnieść do ZKS majątek, który od nas dzierżawi. To kolejny etap wzmacniania tej firmy - tłumaczy Waszczak. ZKS dostał już 6 mln zł, które spółka matka pozyskała w ubiegłorocznej emisji (w sumie zebrała 38 mln zł). Został też przekształcony w spółkę akcyjną. Niewykluczone, że trafi na giełdę.