Famur w czasach izolacji i wojny

fot: Maciej Dorosiński

Jacek Korski

fot: Maciej Dorosiński

W warunkach covidowego zamknięcia udało się zrealizować kontrakty w Chinach i Indonezji
Niełatwe dni mają za sobą firmy okołogórnicze. Najpierw dał im się we znaki COVID-19, a następnie napaść Rosji na Ukrainę. Pandemia spowolniła wiele procesów produkcyjnych, wojna z kolei wykluczyła z udziału w światowym obrocie urządzeniami i maszynami górniczymi kontrahentów ze Wschodu.

W katowickim Famurze postawiono na rzetelną informację. Chodziło o to, aby w obiegu wewnętrznym firmy wyeliminować to, co potocznie określamy mianem fake newsów.

– Zależało nam, aby przekazywana informacja była dla ludzi wiarygodna i przyswajalna. Nie chcieliśmy niczego wymuszać, a jedynie spowodować pożądane zachowania w zakresie profilaktyki i konkretnych zachowań, także w przypadku zakażenia koronawirusem. Wprowadzone obostrzenia i samodyscyplina załogi sprawiły, że nie trzeba było przerywać produkcji. To był ogromny wysiłek pracowników Działu Rozwoju Organizacji i Rekrutacji oraz współpracujących z nimi specjalistów z dziedziny bhp – tłumaczył podczas IV edycji Akademii Bezpieczeństwa Wydawnictwa Gospodarczego dr inż. Jacek Korski, doradca zarządu Famuru.

Cios w polskie fabryki
Rosyjska agresja na Ukrainę sprawiła, że rynki rosyjski i ukraiński zostały wykluczone z udziału w światowym obrocie urządzeniami i maszynami górniczymi. Straciły je także polskie fabryki sprzętu dla górnictwa. Tymczasem eksperci z dziedziny górnictwa podkreślają, że cały współczesny świat bije się o węgiel. Ciągle o maszyny górnicze zabiega Turcja, odbudowuje się górnictwo węgla energetycznego w Iranie, Indie zwiększają z roku na rok wydobycie z kopalń podziemnych, rośnie zapotrzebowanie na węgiel w Meksyku. Chiny również odczuwają zwiększone zapotrzebowanie na surowiec. To właśnie tam, w jednej z kopalń, jeszcze przed pandemią koronawirusa, Famur umieścił jedną ze swych maszyn – Mikrusa.

System Mikrus to zestaw maszyn, na który składa się głowica urabiająco-ładująca, przenośnik ścianowy, podścianowy, stacja najazdowo-zwrotna samokrocząca oraz system zasilania i sterowania. Urządzenie wymaga oczywiście, jak każde inne, dostosowania do warunków panujących w danej kopalni. Ogromną zaletą maszyny jest to, że można nią sterować zdalnie, nawet z drugiego końca świata. Co warte jest podkreślenia: Mikrus został zmodernizowany i dostosowany do nowych wymagań, w celu wyeliminowania słabych stron ujawnionych wcześniej. Natomiast sama pandemia koronawirusa wymusiła na jego producencie zastosowanie rozwiązania umożliwiającego wdrożenie kompleksu ścianowego w założonym umową terminie. Wiele niezbędnych instrukcji eksperci z Famuru przekazali swym chińskim partnerom właśnie za pomocą łączy. Kraj bowiem już po pierwszym uderzeniu pandemii koronawirusa szczelnie zamknął się przed resztą świata.

Zaskakujący scenariusz

– Udało się przeprowadzić te działania w warunkach covidowej izolacji tego kraju. Szkopuł w tym, że nikt z nas nie był przygotowany na taki scenariusz. To był dobry pomysł, ale i tak nasi pracownicy za cenę kwarantanny wyjeżdżali do Chin. W niektórych przypadkach ich obecność na miejscu była po prostu niezbędna – wskazał Jacek Korski.

W okresie pandemii koronawirusa Famur uruchamiał także swój kombajn w Indonezji. Tam również obecność polskiego pracownika firmy stała się w pewnym momencie konieczna. Tym razem za cenę kwarantanny i prawie półrocznego pobytu daleko poza krajem.

– Wspieraliśmy naszego kolegę zdalnie z Polski, ale spędził dwukrotnie święta z dala od rodziny i w kraju muzułmańskim. Z pewnością było to dla niego trudne doświadczenie – przyznał Korski.

Wojna rozpętana na Ukrainie przez Rosję będzie miała dalekosiężne konsekwencje dla przemysłu okołogórniczego. Firmy produkujące maszyny górnicze straciły przede wszystkim dostawców stali, a osiem lat wcześniej także kontrakty w Donbasie.

– Nie potrafimy do końca powiedzieć, jaki będzie dalszy los rynku rosyjskiego, ale patrząc na problem przez pryzmat niechęci Rosjan, m.in. do naszego kraju, i na sposób sprawowania władzy przez obecnych przywódców rosyjskich, kontakty handlowe mogą zostać zamrożone na długie lata, nawet w przypadku szybkiego zakończenia tej agresji – podsumował dr hab. inż. Jacek Korski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rząd chce przyspieszyć atom. Bezterminowe decyzje lokalizacyjne dla elektrowni jądrowych

Stały Komitet Rady Ministrów przyjął projekt kolejnej nowelizacji tzw. specustawy jądrowej (UD382). Zmiany mają usunąć bariery administracyjne i prawne w przygotowaniu oraz realizacji inwestycji atomowych, w tym pierwszej polskiej elektrowni jądrowej na Pomorzu.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 82 - Marek Popiołek | Dyrektor ds. rozwoju biznesu PSNM

Marek Popiołek z Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności był gościem studia nettg.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie mówi o Śląsku jako sercu polskiej motoryzacji, elektromobilności jako kierunku rozwoju regionu oraz o tym, jak pogodzić rozwój transportu elektrycznego z bezpieczeństwem energetycznym. 

Wiceprezes górniczej spółki zrezygnował z pełnionej funkcji. O kogo chodzi?

Bartosz Kępa, wiceprezes zarządu Polskiej Grupy Górniczej ds. finansowych złożył oświadczenie o rezygnacji z dniem 31 października 2026 roku z funkcji członka zarządu. Powodem rezygnacji Bartosza Kępy z pełnionej od 1 kwietnia 2024 roku funkcji są względy osobiste - poinformowała PGG.

W weekend i w poniedziałek benzyna 95 ma kosztować najwyżej 6,97 zł za litr, diesel 8,06 zł

W weekend oraz w poniedziałek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,97 zł, benzyny 98 - 7,85 zł, a oleju napędowego 8,06 zł - wynika z piątkowego obwieszczenia Ministra Energii. Ceny maksymalne wszystkich tych paliw będą wyższe niż w piątek.