Famur: 54 osoby zostaną zwolnione, a 67 przeniesionych do innego zakładu

fot: Maciej Dorosiński

Famur rozwija sprzedaż zagraniczną na wielu rynkach, takich jak Unia Europejska, Rosja, Meksyk, Kazachstan, Ukraina oraz Indie, Indonezja, Argentyna, Bośnia i Hercegowina

fot: Maciej Dorosiński

Grupa Famur ogłosiła likwidację swego zakładu w Zabrzu, zajmującego się produkcją stosowanej w górnictwie hydrauliki siłowej. 54 pracowników ma zostać objętych zwolnieniami grupowymi, a 67 ma być przeniesionych do innego zakładu Famuru - przekazali PAP przedstawiciele spółki.

Decyzję o wygaszeniu produkcji w zabrzańskim oddziale spółka Famur motywuje narastającym kryzysem w branży wydobywczej, potęgowanym przez pandemię koronawirusa. To już trzeci zakład Grupy, który zostanie zlikwidowany od początku epidemii SARS-CoV-2.

O dopasowaniu struktur produkcyjnych do zmieniających się potrzeb rynkowych przedstawiciele Grupy Famur poinformowali w przesłanym PAP komunikacie.

- Trudna sytuacja ekonomiczna krajowych spółek wydobywczych wraz ze znaczącym spadkiem zapotrzebowania ze strony polskiego sektora energetycznego na węgiel wpłynęła w istotny sposób na rewizję planów w zakresie inwestycji i remontów w kopalniach. Porozumienie strony rządowej ze stroną społeczną zawarte we wrześniu 2020 roku, zawierające harmonogram wygaszania kopalń węgla energetycznego w Polsce, pogłębi trwałe zmniejszanie poziomu inwestycji w maszyny i urządzenia górnicze, w tym hydraulikę siłową - wskazali przedstawiciele Famuru.

Stąd - jak dodali - decyzja o optymalizacji mocy produkcyjnych w zakresie hydrauliki siłowej. - W konsekwencji część procesów produkcyjnych związanych z tym obszarem zostanie przekazana do Oddziału w Gorlicach, natomiast pozostała w Oddziale w Zabrzu produkcja zostanie wygaszona - podał Famur.

Jak przekonują przedstawiciele Grupy, działania te mają pozwolić dostosować zasoby operacyjne do bieżącej i oczekiwanej sytuacji rynkowej przy równoczesnym zachowaniu kompetencji produkcyjnych, techniczno-technologicznych oraz know-how produktowego, umożliwiających produkcję hydrauliki siłowej stosownie do zmniejszonej liczby zamówień dostępnych na rynku.

W odpowiedzi na pytania PAP, przedstawiciele Grupy Famur podali, że 54 osoby z oddziału w Zabrzu zostaną objęte zwolnieniami grupowymi i otrzymają gwarantowane prawem odprawy, a 67 pracowników znajdzie zatrudnienie w należącym do Grupy Famur wydziale zamiejscowym oddziału w Gorlicach (który mieści się w Zabrzu). - Proces wygaszania produkcji jest procesem długotrwałym. Zwalniani pracownicy według aktualnych założeń planowo będą odchodzili z końcem kwietnia - zaznaczyli.

Wyniki finansowe Famuru za ubiegły rok nie są jeszcze znane. 10 listopada spółka podała, że z powodu pandemii i kryzysu w górnictwie przychody Grupy w ciągu trzech kwartałów tego roku spadły prawie o połowę. Od początku 2020 r. Famur zamknął dwa zakłady - w Rybniku i Piotrkowie Trybunalskim - i zmniejszył zatrudnienie o ok. 450 osób. W trzecim kwartale Famur pozyskał jednak nowe zamówienia za ponad 120 mln zł, dzięki czemu łączny tzw. backlog (dostawy maszyn i urządzeń oraz dzierżawy zgodnie z terminami obowiązywania umów) na koniec września 2020 r. wyniósł ok. 712 mln zł.

W ubiegłym roku Grupa podawała, że w kolejnych kwartałach spodziewa się istotnej presji na poziom rentowności wskutek trudnej sytuacji ekonomicznej w polskim górnictwie węgla energetycznego, kryzysu COVID-19 oraz globalnego spowolnienia inwestycji i produkcji w sektorze górnictwa węgla.

Notowana na warszawskiej giełdzie Grupa Famur zatrudnia obecnie ok. 3 tys. pracowników, w tym ok. 400 inżynierów i projektantów, w sześciu zakładach produkcyjnych - łącznie z zakładem z Zabrzu. Dominującym akcjonariuszem spółki jest firma TDJ.(PAP)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.