Fala zmian związanych z likwidacją górnictwa uderzy w Rudę Śląską, potem w Rybnik. Na koniec w Jastrzębie-Zdrój

fot: Maciej Dorosiński

NBP w swoim raporcie stwierdziło, że "najbardziej pesymistyczne w ocenach i prognozach okazało się górnictwo, gdzie istotnie spadł odsetek firm w dobrej kondycji, jak też zwiększył się udział przedsiębiorstw oczekujących jej pogorszenia w najbliższych miesiącach"

fot: Maciej Dorosiński

 

Utracone daniny publiczne wynikające ze zmian w górnictwie w latach 2021-2050, czyli do zakończenia procesu likwidacji śląskich kopalń, to między 54 a 137 mld zł. Do tego dojdzie koszt zasiłków dla bezrobotnych tylko z samych firm okołogórniczych – od 471 do 692 mln zł oraz koszt dofinansowań do prowadzenia przez nich działalności gospodarczej – od 140 do 149 mln zł. Tak wynika z ekspertyzy wykonanej na zlecenie Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej przez ekspertów Centrum Badań i Rozwoju Uniwersytetu Ekonomicznego.

To już druga ekspertyza na zlecenie GIPH. Pierwsza dotyczyła sektora wydobywczego. Jej autorami są dr Łukasz Bielecki, prof. UE dr hab. Tomasz Ingram oraz dr Marcin Baron. Dokument ten został przesłany do Jacka Sasina, wicepremiera i ministra aktywów państwowych.

– Raport potwierdza, sygnalizowane wcześniej, daleko idące negatywne skutki procesu transformacji, zarówno dla firm, jak i całych regionów górniczych – pisze w liście do wicepremiera Janusz Olszowski, prezes GIPH.

A oto szczegóły. Utracone daniny publiczne wynikające z potencjalnych zmian w górnictwie to kwoty oscylujące pomiędzy 54 a 137 mld zł w latach 2021-2050 w zależności od przebiegu procesu transformacji. Koszty zasiłków dla bezrobotnych, tylko dla pracowników zwalnianych z przedsiębiorstw okołogórniczych w związku ze zmianami w górnictwie, w analogicznym okresie od 2021 do 2050 r., mogą wynieść od 471 do 692 mln zł w różnych scenariuszach. Zaś koszty dofinansowań do prowadzenia działalności gospodarczej dla osób odchodzących z przedsiębiorstw okołogórniczych mogą wynieść od 140 do 149 mln zł w latach 2021-2050. 

Wąskie kompetencje
Tu warto podkreślić, że w związku ze zmianami w branży okołogórniczej na rynku pracy, zwłaszcza w regionach silnie tradycyjnie związanych z górnictwem, znajdzie się więcej osób poszukujących pracy. Będą to pracownicy o relatywnie wysokich, choć często bardzo wąskich kompetencjach.

Pozostałe koszty są związane z wydatkami ponoszonymi przez przedsiębiorców. Największe to inwestycje związane z transformacją działalności w przedsiębiorstwach, koszty doskonalenia kompetencji (tak w przedsiębiorstwach okołogórniczych, jak i firmach zatrudniających ich byłych pracowników). To także koszty obniżonej produktywności nowo zatrudnianych pracowników. Autorzy raportu podkreślają, że zgodnie z wynikami badań prowadzonych w USA, w ciągu pierwszego pół roku od momentu zatrudnienia, niezależnie od stopnia dostosowania do wymogów stanowiska pracy, nowi pracownicy osiągają jedynie do 75 proc. pożądanej przez pracodawców efektywności.

Nie mniej istotne są koszty społeczne i indywidualne związane z powstawaniem swoistych „enklaw ubóstwa” w regionach tradycyjnie silnie związanych z górnictwem. Według autorów raportu na obszarach tych problematyczny może okazać się wzrost przestępczości, alkoholizmu czy innych negatywnie ocenianych skutków społecznych. Nie można wykluczyć poszukiwania sposobów zarobkowania w „szarej strefie”.

Trzeba też pamiętać, że przedsiębiorstwa okołogórnicze oferują stabilne stanowiska pracy, a pracownicy w nich zatrudnieni to nierzadko osoby z wieloletnim stażem w branży, a nawet w konkretnej organizacji. Niestety nie jest to obecnie standardem na rynku pracy, który cechuje się dużą zmiennością, pracownicy są zmuszani do częstych zmian pracodawców, a umowy zawierane z zatrudnionymi nie zawsze gwarantują takie warunki, jakie mają obecnie pracownicy przedsiębiorstw okołogórniczych. To może powodować problemy z dostosowaniem się do nowych realiów. 

Zasilanie z budżetu
– W procesie ograniczania działalności górniczej, a co za tym idzie okołogórniczej, istotna presja ekonomiczna powstaje pomiędzy poziomem krajowym a lokalnym. Długotrwała transformacja będzie wymagała stałych zasileń z budżetu państwa. Z kolei szybki proces likwidacji silnie uderzy w budżety wybranych samorządów lokalnych – czytamy w raporcie.

Procesy likwidacyjne oraz powiązane z nimi zmniejszanie skali działalności firm okołogórniczych – zdaniem ekspertów Uniwersytetu Ekonomicznego – przełożą się w pierwszej kolejności na utratę dochodów budżetowych w samorządzie gminnym i powiatowym.

– O ile bowiem w skali budżetu krajowego łatwiej będzie zrównoważyć powstające niedobory, to w skali budżetów lokalnych będą one nieporównanie większe, a co za tym idzie bardziej dotkliwe. Co więcej, na poziomie lokalnym możemy mieć do czynienia z efektem kuli śnieżnej w pogarszającej się sytuacji budżetowej. Z jednej strony bowiem będzie malała strona dochodowa budżetów, z drugiej natomiast będą zwiększały się obciążenia wydatkami na likwidację negatywnych skutków społecznych wygaszenia górnictwa – czytamy w raporcie.

Naukowcy dodają, że mając na uwadze silne sterytorializowanie górnictwa oraz uwzględniając doświadczenia – nie tylko polskie – z wcześniejszych lat, należy zakładać, że postępujące procesy likwidacyjne będą prowadziły do wyłaniania się obszarów problemowych (dzielnic, miast i gmin), dla których potrzebna będzie sprawna interwencja pozwalająca przeciwdziałać wykluczeniom lub minimalizować ich skutki.

– W pierwszej kolejności odpowiedzialność za jej realizację spocznie na barkach samorządów lokalnych. Można przewidywać, że w najbliższych latach proces ten będzie dotyczył w pierwszej kolejności Rudy Śląskiej i wybranych sąsiadujących miast. Następnie Rybnika i otaczających go gmin, by w ostatniej „fali” uderzyć w Jastrzębie-Zdrój i pobliskie obszary wiejskie – podsumowują.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.