Fala kulminacyjna w Małopolsce - 1200 osób ewakuowano

Wawel woda powodz PAP

fot: PAP

Most Dębnicki jest całkowicie zamknięty dla ruchu, między lustrem wody a mostem praktycznie nie ma prześwitu

fot: PAP

Przez Kraków przechodzi fala kulminacyjna na Wiśle. - Mieszkańcom nie zagraża większe niebezpieczeństwo - poinformował prezydent miasta Jacek Majchrowski. Wciąż podnosi się poziom wody w Wiśle, zamknięto most Dębnicki położony w centrum miasta blisko Wawelu. Władze Uniwersytetu Jagiellońskiego ze względu na sytuację powodziową w Krakowie odwołały zajęcia, zamknięto też Muzeum Auschwitz-Birkenau. Krakowianie z niepokojem obserwują to co dzieje się wokół mostu Dębnickiego. W samej Małopolsce ewakuowano 1200 osób. Mamy bardzo poważną sytuację w Krakowie, zagrożone są niektóre elektrownie - powiedział Donald Tusk. Obecnie premier jest w Kobiernicach koło Bielska Białej (woj. śląskie), gdzie wylała rzeka Soła.

 

 Wodowskazy pokazują poziom wody tylko o dwa centymetry mniejszy niż w 1997 roku. Między lustrem wody a mostem praktycznie nie ma prześwitu. Most Dębnicki jest całkowicie zamknięty dla ruchu.


Ewakuowano internat szkoły dla niepełnosprawnych i I Liceum Ogólnokształcące. Władze Krakowa zapewniają jednak, że wysoka woda nie zagraża miastu.

 

Po ogłoszeniu alarmu powodziowego zamknięto Muzeum Auschwitz-Birkenau dla odwiedzających. Postanowiono też o zabezpieczeniu zbiorów, archiwaliów i specjalistycznego sprzętu, między innymi w laboratoriach konserwatorskich.

 

- Chodzi o umożliwienie studentom powrotu do miejsc zamieszkania - powiedziała rzeczniczka UJ Katarzyna Pilitowska tłumacząc decyzję władz uniwersytetu.

 

Prawdopodobnie zajęć nie będzie także w najbliższych dniach. - Dalsze decyzje będą podejmowane na bieżąco. Komunikaty dla studentów zostaną zamieszczone na stronach internetowych wydziałów - poinformowała Pilitowska.

 

Dodała, że budynki uniwersyteckie, które są zagrożone podtopieniami np. Biblioteka Jagiellońska oraz budynki w centrum Krakowa położne najbliższej Wisły, zostały zabezpieczone. Z powodu intensywnych opadów, zalania ulic i utrudnień komunikacyjnych w mieście wielu studentów nie dotarło na zajęcia.

 

W związku z wysokim stanem wody w Wiśle zamknięto most Dębnicki w centrum miasta. Na jego przyczółkach zostały rozłożone gabiony, tj. plastikowe umocnienia mające chronić miasto przed zalaniem.

 

- W centrum Krakowa fala kulminacyjna może dotrzeć, według wcześniejszych informacji, między godz. 16 a 18, ale może przyjść trochę wcześniej. O godz. 11.30 na Bielanach poziom Wisły wynosił 888 cm - zapowiadał wcześniej prezydent Majchrowski.

 

Według informacji z godziny 12 poziom wynosił już w tym miejscu 905 cm. - Istnieje kilka miejsc w Krakowie, które uległy podtopieniu. Mam na myśli m.in. osiedle Złocień, które jest obecnie wyspą. Podobnie wygląda sytuacja na os. Lesisko, ale także w innych miejscach miasta - powiedział prezydent Krakowa.

 

Dodał, że nie wszędzie sytuacja jest tak zła. - W Smolicach od paru godzin utrzymuje się stały poziom wody, nie przybywa jej. Podobnie zaczyna być w Czernichowie. Według dotychczasowych doświadczeń wiemy, że między Smolicami a Bielanami fala przechodzi w czasie od sześciu do ośmiu godzin. Należy się więc liczyć, że około godz. 16 - 18 zacznie ubywać wody na Wiśle w Krakowie, o ile nie wzmogą się deszcze - dodał prezydent.

 

Zdementował on też informacje, że aby ratować Kraków, mają zostać wyburzane wały przed miastem.

 

- Nikt o tym nie myślał, chciałem zdementować tego typu historie - dodał.

 

Jak poinformowano, z powodu sytuacji pogodowej rano nie mogły po swoich trasach kursować trzy linie tramwajowe (z Krakowa do Nowej Huty przez al. Pokoju), ale około południa sytuacja w tym przypadku wróciła do normy. Jednak nadal nie może jeździć swoimi trasami ponad 30 linii autobusowych.

 

Ewakuowano 150 osób ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Niewidomych i Słabo Widzących z ul. Tynieckiej; 60 osób pojechało do rodzin, a 90 zakwaterowano na os. Złotej Jesieni.

 

Z uwagi na podtopienia wyłączona została z ruchu ul. Tyniecka na bardzo długim odcinku.

 

Uruchomiono specjalne całodobowe nr telefonów: - 12 6165999 i 519 335984.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.