Lawina bankructw ma dopiero ruszyć. Do warszawskiego sądu upadłościowego trafia w ostatnim czasie dwa razy więcej wniosków o upadłość niż przed rokiem - wynika z badań firmy ubezpieczeniowej Euler Hermes.
Dekoniunktura najsilniej dotyka firmy zajmujące się produkcją stali i obróbką metalu. Jest to efekt zapaści w motoryzacji i budownictwie. Nie wiele lepiej jest w branży tekstylno-odzieżowej. Wszystko przez spadek popytu w Polsce i tanią konkurencję z krajów azjatyckich.
Eksperci nie są zaskoczeni i tłumaczą, że bankructwo dotyka przede wszystkim najsłabsze podmioty, którym trudno jest poradzić sobie w okresie dekoniunktury. \"Wiele firm było tworzonych na czas gospodarczej prosperity. Nie sprawdziły się w trudnych warunkach\" - tłumaczy \"Rzeczpospolitej\" ekspert Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski.
Spowolnienie gospodarcze dotyka także spółki obecne na naszej giełdzie. Upadłość lub wniosek o tę procedurę złożyły m.in. Swarzędz, Odlewnie Polskie, Krosno oraz spółki zależne od Rafako, Monnari i Vistuli.
Co czwarty Polak przeżyłby za oszczędności najwyżej przez trzy miesiące
Co czwarty Polak mógłby utrzymać się z oszczędności najwyżej przez trzy miesiące po utracie głównego źródła dochodu, a 14 proc. nie posiada żadnych rezerw finansowych - wynika z badania Santander Consumer Banku.