Fakty: po 100 milionów na rozwój nauk metalurgicznych

1329314678 hmlegnica kghm pl

fot: kghm

Według PiS projekt dotyczy jednego podatnika - spółki KGHM

fot: kghm

Na badania rozwojowe w przemyśle metali nieżelaznych trafi 200 mln zł, które - po połowie - wyłożą KGHM Polska Miedź i Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Miedziowy koncern liczy na to, że dzięki temu powstaną innowacyjne rozwiązania, które będzie można wykorzystać w branży metalurgicznej. To nowa jakość w stosunkach między biznesem a nauką - podkreślają przedstawiciele resortu nauki. Po raz pierwszy biznes wychodzi z propozycją do agencji rządowej zorganizowania konkursu na rozwijanie nowych technologii dla swojego przedsiębiorstwa.

W czwartek 13 grudnia KGHM i Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, pod auspicjami Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, podpisały porozumienie o współpracy badawczo-rozwojowej dla polskiej branży metalurgicznej. Oba podmioty zobowiązały się do wyłożenia po 100 mln zł na badania naukowe związane z nowymi technologiami dla branży.

- KGHM jest zainteresowane tym, aby wspólnie z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju finansować nowe technologie, które będzie mogła ta spółka wykorzystywać w swoich procesach wydobywczych czy też do przetwarzania tych produktów i ich sprzedaży. Jestem przekonana, że te 200 milionów zostanie wykorzystane rzeczywiście na te technologie, które są potrzebne KGHM - podkreśla profesor Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego.

Jak zaznaczono w komunikacie resortu nauki, "krajowy przemysł metali nieżelaznych stanowi bardzo ważną z ekonomicznego i społecznego punktu widzenia dziedzinę narodowej gospodarki, a KGHM Polska Miedź jest światowym liderem w tej dziedzinie. Dla budowania przewagi konkurencyjnej na światowych rynkach ważne jest tworzenie własnych, technologii, bardziej innowacyjnych od tych dostępnych na rynku, co jest możliwe do osiągnięcia we współpracy z polską nauką".

Jest to pierwsza tego typu inicjatywa, kiedy międzynarodowa korporacja będzie współfinansować prace badawczo-rozwojowe z agencją rządową, tworząc nowe standardy w relacjach biznesu i nauki.

- Dzięki temu następuje pewien proces zmiany inicjatora definiującego programy badawcze. Wcześniej za tematykę badań odpowiadali sami naukowcy uczelni i nie zawsze firmy były zainteresowane wdrożeniem tych rozwiązań u siebie - mówi profesor Barbara Kudrycka.

Jak podkreśla, łączenie nauki i biznesu dla każdej ze stron jest korzystne. - Należy jak najbardziej motywować naukowców, bo mogą mieć akurat fantastyczny pomysł na rozwiązanie technologiczne, które podbije rynki nie tylko polskie, ale i światowe - uważa minister nauki. - Ale z drugiej strony, im więcej tematów badawczych będzie definiowanych bezpośrednio przez wielki przemysł i firmy, tym więcej funduszy na to popłynie właśnie z biznesu.

Zaznacza, że problemem polskiej nauki jest dziś nie tylko niedostateczne finansowanie z budżetu państwa, ale przede wszystkim z sektora prywatnego. Chociaż w ostatnim czasie zaczyna się to zmieniać. Chodzi m.in. o program finansowania badań z zakresu lotnictwa czy nowych technologii w zakresie wydobycia gazu z łupków. Zdaniem minister Kudryckiej podobnych inicjatyw będzie jeszcze więcej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej