Fabryka Opla w Gliwicach zawiesza produkcję. Za kilka dni stanie też zakład w Tychach

1521639413 opel tychy opelpost com

fot: Opel

akład w Tychach powstał w końcu lat 90. ub. wieku jako fabryka silników japońskiego Isuzu. Obecnie jest to drugi, obok fabryki samochodów w Gliwicach, polski zakład Opla

fot: Opel

Od wtorku 17 marca gliwicka fabryka samochodów Opla, należąca do Grupy PSA, na niespełna dwa tygodnie zawiesi produkcję w związku z epidemią koronawirusa. Najdalej za kilka dni stanąć ma również zakład Grupy w Tychach, gdzie wytwarzane są silniki.

W gliwickiej fabryce pracuje blisko 2 tys. osób, w zakładzie w Tychach - około 800. Jak poinformował w poniedziałek dyrektor generalny firmy Andrzej Korpak, pracownicy przejdą na tzw. postojowe, otrzymując w tym czasie 100 proc. wynagrodzenia. Jednocześnie firma liczy na objęcie przyszłym pakietem pomocowym ze strony rządu, dla firm dotkniętych skutkami epidemii.

Zawieszenie produkcji w gliwickiej fabryce to efekt decyzji władz Grupy PSA, która zdecydowała o wstrzymaniu do 27 marca pracy wszystkich swoich europejskich fabryk. Już w poniedziałek stanęły fabryki we francuskiej Miluzie i hiszpańskim Mardycie.

We wtorek, oprócz zakładu w Gliwicach, produkcję zawieszą także francuskie fabryki Poissy, Rennes, Sochaux, zakład w hiszpańskiej Saragossie, zakłady w Eisenach i Ruesselsheim w Niemczech i brytyjska fabryka w Ellesmere Port. W środę zamknięte zostaną fabryki Hordain (Francja), Vigo (Hiszpania) i Mangualde (Portugalia), a w czwartek zakłady w brytyjskim Luton i słowackiej Trnavie.

Zawieszenie produkcji - jak podano w komunikacie PSA - wynika, obok konieczności ograniczenia rozprzestrzeniania się koronawirusa, także z zakłóceń w dostawach od głównych kooperantów oraz nagłego spadku popytu na międzynarodowych rynkach motoryzacyjnych.

W Gliwicach dzienna produkcja to średnio ok. 300-400 samochodów. Niespełna dwutygodniowa przerwa w produkcji może oznaczać ubytek rzędu 3 tys. aut. Ponadto w Gliwicach trwają przygotowania do uruchomienia produkcji aut dostawczych - również w tym zakresie prace będą czasowo zawieszone.

W  komunikacie Grupy PSA nie wymieniono fabryki silników w Tychach, jednak - jak powiedział dyrektor Korpak - również ona za kilka dni wstrzyma produkcję. Jak wyjaśnił dyrektor, zakład musi dostosować pracę do potrzeb swoich odbiorców - stąd na razie jeszcze wytwarza silniki, ale za kilka dni - w związku zatrzymaniem produkcji aut w całej Grupie PSA - również produkcja silników zostanie zawieszona.

W poniedziałek rano decyzję o zawieszeniu produkcji w większości europejskich zakładów podjęła także grupa FCA, do której należą m.in. fabryki w Tychach (samochody) i Bielsku-Białej (silniki). W zatrudniającej ok. 2,2 tys. osób fabryce w Tychach produkcja została wstrzymana już w poniedziałek, zaś zakład w Bielsku-Białej pracuje obecnie w ograniczonym zakresie, na jedną zmianę. Niewykluczone, że decyzje o zawieszeniu produkcji podejmą niebawem również niektórzy dostawcy Opla i FCA.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.