Europoseł Buzek ostrzega przed wzrostem cen energii...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Jerzy Buzek będzie moderatorem ważnych kongresowych sesji

fot: Andrzej Bęben/ARC

Trwa debata nad propozycją Komisji Europejskiej w sprawie ram polityki energetyczno-klimatycznej do 2030 r. Będą one omawiane na marcowym szczycie przywódców państw UE w Brukseli i już w tym roku mogą zapaść konkretne decyzje.

- W tym właśnie kontekście warto zapoznać się z raportem firmy konsultingowej Roland Berger. Pokazuje on alarmujące koszty obecnej ambitnej unijnej polityki klimatycznej, ponoszone zwłaszcza przez kraje i przemysł Europy Środkowej - mówił 19 lutego wieczorem Jerzy Buzek, inaugurując w Parlamencie Europejskim prezentację raportu "Jakie: energia, ceny, wzrost".

Podczas spotkania, zorganizowanego wraz z Central Europe Energy Partners (CEEP), z udziałem parlamentarzystów, przedstawicieli Komisji Europejskiej, Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego i państw członkowskich oraz dziennikarzy, były przewodniczący PE powiedział:

- Zbyt często sadza się takie kraje, jak Polska, Bułgaria czy Rumunia do przysłowiowej oślej ławki zapominając, że - z powodów historycznych - transformację gospodarczą zaczęliśmy z wieloletnim opóźnieniem. Nie chodzi o to, by mieć w Europie garstkę prymusów z przedmiotu ekologia, lecz żebyśmy wszyscy byli liderami w dziedzinie ochrony środowiska i klimatu, a jednocześnie - konkurencyjności i wzrostu gospodarczego.

Zdaniem europosła Jerzego Buzka, choć rzeczony raport dotyczy krajów Europy Środkowej, to problem rosnących w nich cen energii odbija się na całej Unii:

- Droższa energia to wyższe koszty produkcji. Tym samym Niemiec czy Francuz nie kupi już atrakcyjnego cenowo auta z polskiej czy rumuńskiej fabryki. Rodzi to też ryzyko przenoszenia w przyszłości tych fabryk poza granice UE. A to nie sprzyja doganianiu państw zachodnich przez państwa naszego regionu, a więc osiągnięciu - tak pożądanego, spójnego rozwoju całej Wspólnoty. I w końcu - problemy gospodarcze, ewentualne likwidowanie przedsiębiorstw i miejsc pracy, nie przysparza w Europie Środkowej zwolenników Unii. Musimy to wszystko tutaj, w Brukseli, poważnie brać pod uwagę.

Autorzy raportu postulują stworzenie - także z wykorzystaniem funduszy unijnych - odpowiednich warunków dla inwestycji w nową infrastrukturę energetyczną i poprawę efektywności energetycznej w Europie Środkowej. Zwracają ponadto uwagę, że wdrażanie polityk unijnych powinno mieć charakter całościowy - polityka klimatyczna nie może przesłaniać kwestii bezpieczeństwa energetycznego czy konkurencyjności gospodarczej UE.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicza spółka rozwija własne odnawialne źródła energii przy wsparciu NFOŚiGW

KGHM Polska Miedź S.A. podpisał umowę z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na preferencyjne finansowanie projektów fotowoltaicznych realizowanych w ramach rozwoju własnych odnawialnych źródeł energii. Wsparcie obejmuje budowę pięciu instalacji fotowoltaicznych o łącznej mocy 19,4 MW. Inwestycje zostaną zrealizowane na gruntach należących do KGHM, a wytwarzana energia będzie wykorzystywana na potrzeby procesów technologicznych Polskiej Miedzi.

Upały ugotowały atom we Francji. Przed blackoutem ratuje ją węgiel i gaz

Choć u nas za oknem temperatura znośna, to fala upałów od 2 tygodni przetacza się przez Europę zachodnią i po raz kolejny obnaża słabość systemu energetycznego. Największy problem jest we Francji. Z powodu zbyt ciepłej wody w rzekach operator EDF musiał ograniczyć lub zatrzymać pracę 12 reaktorów jądrowych! To 1/4 francuskiego atomu. Czy w sierpniu nie dojdzie do blackoutów? Póki co uruchomiono elektrownie gazowe i węglowe.

Sprawdź umowy, by uniknąć kary. Apel RIG w Katowicach

Regionalna Izba Gospodarcza w Katowicach apeluje do przedsiębiorców o przegląd umów zawieranych z pracownikami. Ma to związek z nowymi uprawnieniami Państwowej Inspekcji Pracy.

Kolejowa przerwa na Górnym Śląsku. Kluczowa linia S1 zmienia trasę

W poniedziałek, 13 lipca 2026 r., o godz. 20.00 ustanie ruch pociągów na szlaku Ruda Chebzie – Zabrze. Przerwa potrwa do 30 lipca, a jej powodem jest budowa wiaduktu kolejowego na przyszłą trasą N-S w Rudzie Śląskiej. Oznacza to spore zmiany dla pasażerów Kolei Śląskich.