Europejski Zielony Ład budzi kontrowersje, gdyż problem ochrony atmosfery jest problemem globalnym, a nie lokalnym

fot: Maciej Dorosiński

Nowej inicjatywie Komisji Europejskiej „Fit for 55” towarzyszą obawy wyrażane przez menedżerów i część polityków, że pogrzebie ona kolejne branże przemysłowe

fot: Maciej Dorosiński

 

Europejski Zielony Ład oraz pakiet „Fit for 55”, czyli „Gotowi na 55 proc.”, ma prowadzić – jak przekonują jego pomysłodawcy – do „sprawiedliwej, ekologicznej i dostatniej przyszłości”. Coraz częściej jednak słychać głosy o groźbie utraty konkurencyjności i marginalizacji europejskiej gospodarki.

Ogłoszony właśnie pakiet „Fit for 55” to kolejna odsłona rozwiązań proponowanych w ramach europejskiej polityki klimatycznej. Chodzi o zaprezentowany w połowie lipca br. przez wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa pakiet działań legislacyjnych, które mają umożliwić Unii Europejskiej ograniczenie emisji gazów cieplarnianych do roku 2030 o 55 proc.

Jednym z tematów ubiegłotygodniowego III Forum Think Eco! była kwestia utrzymania konkurencyjności gospodarki w kontekście założeń Europejskiego Zielonego Ładu i pakietu „Fit for 55”. Jak zaznaczył podczas debaty były wicepremier Janusz Steinhoff, proponowane rozwiązania będą bardzo kosztowne i dolegliwe, a tempo wdrażania Europejskiego Zielonego Ładu powinno być wyznaczane porozumieniami światowymi.

– Czyli inaczej mówiąc, tempo redukcji emisji CO2 w Europie musi być funkcją kolejnych szczytów klimatycznych, bowiem trzeba mieć świadomość, i my jako środowiska gospodarcze powtarzamy to z uporem od wielu lat, że uczciwa konkurencja w gospodarce światowej polega na przestrzeganiu dwóch standardów: pracy i środowiska. Jeżeli naruszymy je w sposób radykalny, to skutki będą oczywiste – powiedział Steinhoff. –Trzeba mieć świadomość, że problem ochrony atmosfery jest problemem globalnym, a nie lokalnym. Dlatego może zostać rozwiązany w sposób racjonalny i z eliminacją ubocznych skutków, które są szkodliwe dla gospodarki, tylko w sposób globalny, czyli w efekcie porozumienia światowego. Chodzi o to, żeby przedsiębiorca w Azji, Ameryce czy Europie mniej więcej ponosił podobne koszty środowiskowe, bo tylko to gwarantuje uczciwą konkurencję w światowej gospodarce – argumentował.

– Pamiętajmy, że klimat mamy jeden i nawet najbardziej restrykcyjne działania zmierzające do ochrony środowiska nie przyniosą poprawy, jeśli nie będzie światowej solidarności w tym zakresie. Nie możemy doprowadzić do sytuacji wyprowadzenia produkcji poza Europę – podsumował debatę Grzegorz Tobiszowski. – Stawiajmy na nowoczesne technologie pozwalające w sposób ekologiczny wykorzystywać nasze zasoby i potencjał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czy wydobycie w Polsce faktycznie przestało się opłacać? O tym w najnowszej "Górniczej"

Jakie smutne wnioski dla polskiego górnictwa wynikają z najnowszego raportu Fundacji Instrat? Jak komentuje je były wiceminister gospodarki, Jerzy Markowski? Dlaczego JSW nie może upaść? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek 14 sierpnia. 

Poseł Matusiak, likwidacja kopalń i... znowu problemy z pamięcią

Poseł Grzegorz Matusiak z Prawa i Sprawiedliwości znów stroi się w piórka obrońcy polskiego górnictwa. W mediach społecznościowych opublikował wpis o tym, że Platforma Obywatelska to „grabarze polskiego górnictwa”. Zapomniał jednak wspomnieć, że to za rządów Prawa i Sprawiedliwości w stan likwidacji postawiono 14 kopalń węgla kamiennego lub ich wydzielonych części.

Jak to jest z wolnym za 15 sierpnia? PIP wyjaśnia

Państwowa Inspekcja Pracy tłumaczy zasady odbierania przez pracowników dnia wolnego za 15 sierpnia.

159 nowoczesnych urządzeń pomogło nadzorowi górniczemu

Nadzór górniczy został wyposażony w nowoczesny sprzęt do monitorowania. Pomogły w tym środki z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.