Europejski przemysł motoryzacyjny na krawędzi. Czy grozi mu katastrofa?

fot: Krystian Krawczyk

Czas oszczędzać na paliwie

fot: Krystian Krawczyk

UE wciąż nie ma pomysłu, jak ratować europejski przemysł motoryzacyjny przed katastrofą, a zmiana w obliczaniu kar za nadmiarową emisję CO2 przez nowe samochody stanowi jedynie półśrodek - ocenił dla PAP prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych Tomasz Bęben.

Parlament Europejski w Strasburgu poparł niedawno zaproponowane przez Komisję Europejską zmiany dotyczące unijnych norm emisji dwutlenku węgla, które mają poprawić sytuację producentów aut. To reakcja na presję konkurencyjną w tym sektorze ze strony Chin i USA.

W kwietniu Komisja Europejska zaproponowała producentom samochodów osobowych i dostawczych trzy lata zamiast roku na dostosowanie się do unijnych celów redukcji emisji CO2. Dzięki temu będą mogli uniknąć kar w 2025 roku za niezrealizowanie celów. Te kary - według niektórych szacunków koncernów motoryzacyjnych - mogłyby wynieść łącznie nawet 15 mld euro.

Jak wskazał prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych i członek zarządu Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Części Motoryzacyjnych CLEPA Tomasz Bęben, dotąd producenci mieli być rozliczani co roku - a jeśli ich średnia emisja przekraczałaby dopuszczalne limity, groziły im surowe kary finansowe za każdy gram CO2 ponad normę - i to naliczane od każdego wyprodukowanego egzemplarza pojazdu.

Zgodnie z nowym rozwiązaniem emisje z lat 2025, 2026 i 2027 będą sumowane i dzielone przez trzy. Liczyła się zatem będzie średnia z całego okresu, a nie wynik w poszczególnych latach. Daje to czas na zwiększenie sprzedaży pojazdów niskoemisyjnych i dostosowanie oferty do popytu rynkowego.

“Dobrze, że taka decyzja została podjęta, niemniej wciąż jest to półśrodek i jedynie odroczenie kary dla europejskiego przemysłu motoryzacyjnego. Popyt na samochody elektryczne w Unii Europejskiej jest nadal bardzo słaby, a jeśli się to utrzyma, za trzy lata europejscy producenci mogą się liczyć z nałożeniem na nich kar wynikających z przekroczenia norm. Chyba że kupią prawa do emisji od producentów samochodów elektrycznych spoza starego kontynentu - wspierając w ten sposób ich dalszy rozwój“ - stwierdził Tomasz Bęben.

Ekspert zauważył, że branżę motoryzacyjną cieszy fakt przynajmniej częściowego uwzględnienia przez Komisję potrzeb sektora. Dodał jednak, że rozpoczęty przez KE “strategiczny dialog“ nie wskazał jak dotąd konkretnych środków, które mogłyby zmienić trudną sytuację europejskiego przemysłu motoryzacyjnego.

“Na razie mamy do czynienia jedynie z deklaracjami. Niedawno uczestniczyłem w posiedzeniu jednej z komisji sejmowych w temacie wyzwań dla przemysłu motoryzacyjnego. Zaproponowałem, by wreszcie porozmawiać o rozwiązaniach i pomysłach na wyjście z impasu, bo o wyzwaniach już wszystko zostało powiedziane - choćby raporcie Draghiego, który odbił się w Europie szerokim echem“ - stwierdził Bęben.

Szef SDCM stwierdził, że UE działa w sprawach motoryzacji raczej reaktywnie niż proaktywnie, przy czym niektóre reakcje są nietrafione. “Chiny zalewały europejskie rynki elektrycznymi samochodami sprzedawanymi, jak twierdzi UE, w dumpingowych cenach, więc Unia wprowadziła wyższe cła na te pojazdy, bagatelizując jednocześnie fakt, że chińscy producenci sprzedają w Europie coraz więcej samochodów z napędem spalinowym oraz hybrydowym“ - zauważył.

Bęben podkreślił, że europejski przemysł samochodowy gwałtownie traci swoją pozycję na międzynarodowych rynkach, co widać było doskonale na tegorocznych targach motoryzacyjnych w Szanghaju.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.