Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

25.87 PLN (-1.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

323.20 PLN (+0.34%)

ORLEN S.A.

146.18 PLN (+1.98%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.31 PLN (+0.24%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.35 PLN (-0.62%)

Enea S.A.

20.10 PLN (-0.50%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.55 PLN (+0.70%)

Złoto

4 498.90 USD (+0.30%)

Srebro

75.82 USD (+2.24%)

Ropa naftowa

108.53 USD (-2.17%)

Gaz ziemny

3.10 USD (-0.55%)

Miedź

6.24 USD (+0.79%)

Węgiel kamienny

123.10 USD (+3.88%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

25.87 PLN (-1.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

323.20 PLN (+0.34%)

ORLEN S.A.

146.18 PLN (+1.98%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.31 PLN (+0.24%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.35 PLN (-0.62%)

Enea S.A.

20.10 PLN (-0.50%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.55 PLN (+0.70%)

Złoto

4 498.90 USD (+0.30%)

Srebro

75.82 USD (+2.24%)

Ropa naftowa

108.53 USD (-2.17%)

Gaz ziemny

3.10 USD (-0.55%)

Miedź

6.24 USD (+0.79%)

Węgiel kamienny

123.10 USD (+3.88%)

Europejski Kongres Gospodarczy: Ordoliberalizm Waldemara Pawlaka

Eec 2010 Pawlak GAL

fot: Jarosław Galusek

W wystąpieniu Wademara Pawlaka na Europejskim Kongresie Gospodarczym uwydatniały się erhardowskie inspiracje w myśleniu o gospodarce

fot: Jarosław Galusek

Nie bez powodu odnotowuję wystąpienie wicepremiera Waldemara Pawlaka na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach. Na uwagę zasługuje przede wszystkim zauważenie przez wicepremiera (od dawna postulowanych na tych łamach) założeń ordoliberalnej*) polityki gospodarczej.


Jednocześnie w wystąpieniu tym było coś od dawna charakterystycznego dla polskiej polityki gospodarczej. Oto rządząca partia mająca znamiona klasycznej europejskiej formacji chrześcijańsko-demokratycznej nie wydaje się tym liberalnym typem myślenia szczególnie zainteresowana.


Jest to tym bardziej dziwne, że podjęty pół wieku temu ordoliberalny program, został wdrożony w życie w Niemczech właśnie przez formację chrześcijańsko-demokratyczną. Z pokonanego i zrujnowanego drugą wojną światową państwa uczynił ów program mocarstwo światowe.


Od 1989 roku polska polityka nastawiona jest na dobrą współpracę także z Niemcami. Wszystko to miałoby wydźwięk bardzo pozytywny, gdyby nie fakt, że pod względem gospodarczym Polska przyjęła całkiem odmienny kierunek, niż tak podziwiane przez nas i naśladowane Niemcy.


Ordo po łacinie oznacza ład. Po wojnie nasi zachodni sąsiedzi postanowili powrócić do starej zasady liberalnej, która w nowych warunkach miała przybrać całkiem nowy charakter.


Ordo


„Ład gospodarczy to porządek, który pozwala ludziom rozwijać ich talenty oraz odnosić życiowe sukcesy. W jego budowaniu powinniśmy odwoływać się do sprawdzonych europejskich doświadczeń” – powiedział wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak podczas inauguracji Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.


Wicepremier nawiązał do „cudu gospodarczego”, który stał się udziałem Niemiec w czasach rządów kanclerza Ludwiga Erharda. Ład gospodarczy oparto wówczas na czterech filarach: konkurencyjności, stabilności cen, pełnym zatrudnieniu i upowszechnieniu własności.


– W Polsce stawiamy natomiast na aktywne społeczeństwo, innowacyjną gospodarkę, sprawne instytucje i lepsze regulacje – wyliczył minister gospodarki.


Powojenny niemiecki ład był oparty na tworzeniu rynku, który w równej mierze miał zadbać o wolną konkurencję (liberalizm), jak i o podstawowe środki do życia dla każdego obywatela, gwarantując w ten sposób ład społeczny (ordo).


Stąd też pochodzi jego nazwa ordoliberalizmu. Nie akceptował on państwa opiekuńczego, ani tym bardziej socjalistycznych zasad. Ten ład społeczny miał stabilizować państwo począwszy od rodziny, poprzez kręgi towarzyskie, społeczności lokalne, zawodowe, regionalne i prowincjonalne, aż po ogólnonarodową wspólnotę państwową.


Zgodnie z „zasadą pomocniczości” każdy krąg społeczny winien dążyć do samowystarczalności. Władza państwowa winna być zdecentralizowana i oparta na partnerstwie między centralnymi i lokalnymi organami samorządowymi.


Państwo


W niemieckiej myśli ordoliberalnej państwo jest organizmem „wspólnotowym”. Przypada mu rola zrzeszenia wolnych osób i społeczności oraz gwaranta ich swobodnego rozwoju. Ma ono być instytucją zdolną stanowczo i skutecznie przeciwstawić się procesom duchowej i moralnej destrukcji społeczeństwa.


Nie może ono jednak zakłócać swoimi interwencjami procesu gospodarczego. Ma obowiązek kształtowania porządku prawno-ekonomicznego, w którego ramach działają samodzielne podmioty gospodarcze.


Niemieccy ordoliberałowie zdawali sobie sprawę, że w samym działaniu wolnego rynku kryje się pewna „siła fatalna”, która prowadzi do jego autodestrukcji. Jest nią umasowienie społeczeństwa i dążenie do totalnej demokracji. Jej wyrazem jest wykorzenienie duchowe i moralne mas pozbawionych hamulca ze strony władzy publicznej.


Masy te wysuwają wówczas żądania coraz to nowych wrażeń i potrzeb poszukiwanych przez konsumentów. Stwarza to podatny grunt dla wszelkich demagogów, dla ideologii kolektywistycznych i totalitarnych.


Ordoliberałowie są przekonani o tym, że sam wolny rynek nie jest zdolny do obrony swoich zdobyczy, którymi są wolność i dobrobyt osób w wolnym społeczeństwie.


Mimo że niemiecka polityka gospodarcza daleko odeszła od swoich głoszonych kiedyś zasad, jej dorobek teoretyczny i praktyczny jest nadal aktualny.


Różnicę między ordoliberałami, a liberałami najlepiej ilustruje anegdota. Otóż, pewnego razu przechadzali się po ogrodzie dwaj przedstawiciele obu tych nurtów gospodarczych. Jeden z nich Wilhelm Röpke zwrócił uwagę, jak piękno i jedność z naturą stały się możliwe dzięki pracy ogrodników. Zauważył też, że te skromne uprawy wnoszą coś cennego do życia człowieka.


Na co towarzyszący mu Friedrich August von Hayek odpowiedział gderliwie: „Ależ weź pod uwagę stracone godziny, które ci ludzie mogliby spędzić w fabryce”.


Właśnie dostrzeganie wyższych wartości ponadprodukcyjnych jest jedną z zasług ruchu ordoliberalnego.


Ludwik Erhard


Urodził się w rodzinie drobnomieszczańskiej. Środowisko to nauczyło go staranności, solidności, punktualności i zamiłowania do porządku. Skromność i naturalność były jego atutami nawet wtedy, kiedy pełnił obowiązki kanclerza Republiki Federalnej Niemiec.


W szkole uczył się chętnie, choć nie należał do wyróżniających się uczniów.


Podczas pierwszej wojny światowej został trafiony odłamkiem i jako inwalida wojenny wrócił do domu.


Mając wolny czas zapisał się na studia ekonomiczne na uniwersytecie we Frankfurcie nad Menem. W 1925 roku uzyskał doktorat nauk politycznych. W czasach Wielkiego Kryzysu zarządzał ojcowskim sklepem, który niestety zbankrutował. Rozpoczął on wtedy studia nad przezwyciężeniem kryzysu przez konsumpcję. Postulował większy udział przemysłu w produkcji dóbr konsumpcyjnych.


Jednocześnie prowadził też badania nad sposobem zwalczania monopoli i zakresem ingerencji państwa w mechanizmy gospodarki rynkowej.


W czasie drugiej wojny światowej krótko pracował w instytucie badania rynku w Wyższej Szkole Handlowej w Norymberdze. W 1944 roku napisał pierwszą swoją pracę pt. „Finansowanie wojny i konsolidacja długów”, w której zawarł koncepcje przyszłej reformy gospodarczej.


Mimo że pod rządami nazistów studia Erharda i jego prace były utajnione, interesował się nimi wywiad amerykański. Spowodowało to, że po wonie powierzono mu stanowisko ministra handlu i rzemiosła w Bawarii.


Zwalczał on gospodarkę nakazowo-rozdzielczą, która była kontynuowana przez okupantów od czasów hitlerowskich.


W 1947 roku został posłem do Bundestagu z ramienia CDU/CSU a potem przez kolejne szesnaście lat sprawował urząd federalnego ministra gospodarki. Po dymisji kanclerza Adenauera w 1963 roku na cztery lata objął po nim to stanowisko.


Wolnorynkowe a zarazem ordoliberalne reformy Ludwika Erharda uczyniły z Niemiec kraj powszechnego dobrobytu.


Społeczna gospodarka rynkowa


Praktycznym wyrazem ordolibrealnych zasad teoretycznych było w Niemczech wprowadzenie w życie koncepcji społecznej gospodarki rynkowej. Nazwą tą określono reformy gospodarcze Ludwka Erharda. Obserwując powojenny rozwój niemieckiej ekonomii można zauważyć, że społeczna gospodarka rynkowa znacznie wyprzedziła i rozwinęła w praktyce ordoliberalne teorie.


Uznano, że są one otwarte na praktykę i wdrażanie najlepszych rozwiązań nie zawsze ujętych w „zamkniętej” teorii. W jej ramach starano się pogodzić cztery duchowe siły świata zachodniego. To jest katolicyzmu, protestantyzmu, demokratycznego socjalizmu i liberalizmu.


Program ten miał na celu konsolidację i integrację niemieckiego społeczeństwa. Miał być on czynnikiem równowagi między osobistą wolnością oraz gospodarczym i społecznym zabezpieczeniem, a wzrostem gospodarczym. W ten sposób wykreowano podstawową zasadę społecznej gospodarki rynkowej jako syntezy wolności i społecznej sprawiedliwości.


Metoda ta dla celów socjalnych pozwalała władzom państwowym ingerować w wolny rynek, ale tylko i wyłącznie w sposób, który nie zakłócał jego konkurencyjnych zasad.


Kolektywiści również chcieli propagandowo przejąć termin „społecznej gospodarki rynkowej”. Termin ten miał oznaczać „państwo dobrobytu”, czemu sprzeciwiali się ordoliberałowie, jak i sam Erhard. Zwalczali oni tego rodzaju koncepcje państwa opiekuńczego wprowadzone później przez SPD.


Polska tradycja


Pod względem teoretycznym polska recepcja ordoliberalizmu sąsiadów jest bardzo skromna. Jej wyrazem jest zaledwie kilka tłumaczeń prac niemieckich.


Ich dalekim echem jest martwy dotąd zapis w Konstytucji RP, która w art. 20, głosi, że: „Społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej.”


Wicepremier Waldemar Pawlak chce martwą literę prawa przełożyć na praktykę. Jeżeli zamiar ten powiedzie się, sukces byłby niebagatelny. Na miarę Ludwika Erharda.


*) W tekście wykorzystano pracę: Tymoteusz Juszczak – Ordoliberalizm. Historia niemieckiego cudu gospodarczego. Prohibita. Warszawa 2010.

Czytaj: Felietony Adama Maksymowicza

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Następna stacja: edukacja. Stacja końcowa: praca w Kolejach Śląskich

Maj to czas egzaminów i wyborów dalszych ścieżek edukacji. Koleje Śląskie, współpracując z trzynastoma szkołami średnimi i uczelniami wyższymi są częścią tego procesu. W dobie dynamicznego rozwoju branży kolejowej w Polsce to konieczność: do końca dekady przewoźnik będzie zatrudniać o 30 proc. więcej pracowników niż obecnie.

PKP Cargo i PKP Intercity trafią na listę spółek o istotnym znaczeniu dla gospodarki?

Ministerstwo Infrastruktury zwróciło się do Stałego Komitetu Rady Ministrów, by rozważyć wpisanie PKP Cargo i PKP Intercity na listę spółek o istotnym znaczeniu dla gospodarki państwa - podał resort w uwagach do projektu rozporządzenia w tej sprawie.

Tauron wypłaci dywidendę w wysokości 20 groszy na akcję

Zwyczajnie walne zgromadzenie Tauronu postanowiło podzielić zysk spółki przeznaczając ponad 350,5 mln zł na wypłatę dywidendy, co daje 0,20 zł na jedną akcję - poinformował w środę Tauron w komunikacie giełdowym.

Ceny gazu w Europie raz rosną, raz spadają, ale są blisko 6-tygodniowego maksimum

Ceny gazu w Europie w środę raz rosną, a raz spadają, ale są blisko 6-tygodniowego maksimum - informują maklerzy.