Europejska norma - szansa czy pułapka?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Polityka klimatyczna UE staje się coraz bardziej oderwana od realiów...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Norma ustala parametry lub charakterystyki, określa zasady i wytyczne dotyczące w dziedzinie górnictwa konstrukcji elektrycznych maszyn i urządzeń. Polskie normy są dokumentami opracowanymi i zaakceptowanymi przez jednostkę normalizacyjną, stosowanymi na zasadzie dobrowolności, powszechnie dostępnymi.

Każda jest zaakceptowana przez wszystkie zainteresowane strony oraz przeznaczona do powszechnego stosowania. Tymczasem Komitet Techniczny Europejskiej Organizacji Normalizacji pracuje nad europejską normą, odnoszącą się głównie do funkcjonowania urządzeń elektrycznych stosowanych w zakładach górniczych. W ocenie ekspertów projekt jest zlepkiem norm krajowych obowiązujących w Wielkiej Brytanii i Niemczech. Dlaczego nasi unijni partnerzy nagle zabrali się za górniczą branżę? Niektórzy rodzimi producenci okołogórniczy węszą w tym podstęp. Czy rzeczywiście?

Mirosław Krzystolik, zastępca dyrektora Departamentu Energomechanicznego w Wyższym Urzędzie Górniczym, przeanalizował projekt dokumentu. Jego zdaniem europejscy producenci sprzętu dla górnictwa oraz schyłkowe górnictwo niemieckie szykują ekspansję swoich urządzeń na świecie. Pomóc mają w tym właśnie jednolite normy techniczne, których jak na razie brakuje.

- W projekcie jest m.in. mowa o poziomach napięć, które u nas nie są stosowane, o odmiennych rodzajach zabezpieczeń elektroenergetycznych, czasach ich działania i rodzajach stosowanych sieci elektroenergetycznych. Należy zatem przyjąć, że nie dotyczy naszego obszaru. Z drugiej strony wiele proponowanych norm odpowiada naszej myśli konstruktorskiej w dziedzinie górnictwa, poza tym projekt znacznie luźniej traktuje zabezpieczenia układu sieci. Pojawił się ponadto zapis dotyczący opraw oświetleniowych. Można zaryzykować opinię, że aby myśleć o polskiej ekspansji myśli technicznej poza Unię Europejską, trzeba będzie wpisać się w ten nurt globalizacji. W przeciwnym razie stracimy rynki - zauważa Krzystolik.

W niemieckich kopalniach węgla kamiennego, które przestaną fedrować w 2017 r., jest masa sprzętu. Nasi zachodni sąsiedzi zechcą go upłynnić w krajach wschodzących gospodarek, które postawiły na górnictwo.

To państwa afrykańskie, południowoamerykańskie i dalekowschodnie, a także europejskie, takie jak Turcja czy Serbia, Bośnia i Hercegowina, Kosowo.

- Powiedzmy sobie szczerze: nasze górnictwo będzie chłonęło w najbliższych latach coraz mniej maszyn i urządzeń, a być albo nie być producentów maszyn górniczych zależeć będzie od eksportu. Tymczasem wymagania techniczne przewidziane polskimi normami są w niektórych obszarach znacznie bardziej zaawansowane. Mamy też w bród zaawansowanego technicznie sprzętu, a jego ceny są konkurencyjne wobec niemieckich czy brytyjskich - wskazuje Krzystolik.

Nie ma wątpliwości, że na Zachodzie konkurencja nie śpi, a jej zamiarem będzie teraz zachęcenie nowych kontrahentów do stosowania europejskich norm. Jeśli w porę nie skorzystamy z możliwości przystąpienia do tego aliansu, stracą zarówno przedsiębiorcy, jak i polska gospodarka.

A swoją drogą polskie normy nie nadążają już za postępem technicznym.

- Należą do mocno przestarzałych, wiele nie odpowiada współczesnym realiom technicznym. Część w ogóle wygasła, a za tworzenie nowych nie ma się komu zabrać. Nie jest to bowiem domena działalności nadzoru górniczego ani żadnego urzędu państwowego, tylko przedsiębiorców - podsumowuje zastępca szefa Departamentu Energomechanicznego WUG.

I to jest kolejny powód, dla którego warto będzie zastanowić się nad przyjęciem wielu wariantów, proponowanych przez Komitet Techniczny Europejskiej Organizacji Normalizacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielony Kampus dla studentów na doświadczenia, pomiary i badania

Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach był gospodarzem 2nd BAUHAUS4EU Forum i gościł przedstawicieli 9 zagranicznych uczelni członkowskich. W ramach wydarzenia otwarto Green Campus, zieloną przestrzeń dla studentów.

Kryminał na wakacje: „Nie ma głupich”, czyli Harlan Coben nadal w formie

Trudno zliczyć kryminały i thrillery, które amerykański pisarz Harlan Coben ma już na swoim koncie. Na polski wydawniczy rynek trafiła właśnie kolejna pozycja. Kryminał „Nie ma mocnych” posiada to wszystko, czym charakteryzują się książki Cobena: błyskotliwą intrygę, zwroty akcji, tajemnice i dobrze scharakteryzowanych bohaterów.

Cyfrowy i Bezpieczny Śląsk: PIG-PIB wkracza do akcji, by ratować miasta przed skutkami transformacji

Państwowa Służba Geologiczna może pomagać miastom w prowadzeniu złożonych projektów rewitalizacyjnych i środowiskowych

Westinghouse i Bechtel przyspieszają rozmowy. Kluczowa umowa dla atomu coraz bliżej

Konsorcjum firm Westinghouse i Bechtel planuje w najbliższych miesiącach uzgodnić najważniejsze elementy umowy wykonawczej EPC na budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej - poinformował PAP prezes Westinghouse Polska Mirosław Kowalik.