Europa wciąż zbyt podatna na szantaż gazowy Rosji

fot: Materiały prasowe

– My w zasadzie jesteśmy już blisko niezależności - mówi Konrad Popławski

fot: Materiały prasowe

– Jeśli Rosja zdecydowałaby się na wstrzymanie dostaw gazu, to przede wszystkim zdyskredytowałaby się jako stabilny dostawca dla Europy. Przede wszystkim byłby to jednak poważny argument za tym, że duża część Europy Środkowej ma rację, uznając, że Rosja wykorzystuje gaz jako broń polityczną – mówi Konrad Popławski z Ośrodka Studiów Wschodnich.

Wstrzymanie dostaw to jeden ze scenariuszy reakcji Władimira Putina na decyzje Zachodu. W środę prezydent USA Joe Biden ogłosił kolejne sankcje wobec operatora rosyjskiego gazociągu – spółki Nord Stream 2 AG i członków jej zarządu. Dzień wcześniej o wstrzymaniu certyfikacji i zawieszeniu projektu zadecydowały Niemcy. To pierwsza transza sankcji gospodarczych nakładanych na Rosję w związku z agresją wobec Ukrainy.

– Decyzja Niemiec o wstrzymaniu certyfikacji Nord Stream 2 jest pewnym osiągnięciem, zwłaszcza biorąc pod uwagę poprzednie stanowisko tego państwa, które jednak dość silnie nalegało na to, żeby gazociąg był otwarty jak najszybciej – mówi agencji Newseria Biznes Konrad Popławski, kierownik Zespołu Środkowoeuropejskiego z Ośrodka Studiów Wschodnich.

Budowa gazociągu Nord Stream 2 o długości ponad 1,2 tys. km, który biegnie z Rosji do Niemiec po dnie Morza Bałtyckiego, z ominięciem Polski i Ukrainy, została zakończona we wrześniu ubiegłego roku. Rurociąg ma podwoić możliwości eksportu gazu z Rosji do Niemiec, zapewniając im gwarancję dostaw tego surowca. Jednak Nord Stream 2 musi najpierw zostać zatwierdzony do użytkowania przez organy regulacyjne Niemiec i UE.

We wtorek, 22 lutego kanclerz Olaf Scholz i minister gospodarki Robert Habeck oficjalnie przekazali, że w związku z zaostrzeniem konfliktu na Ukrainie Niemcy do odwołania wstrzymują certyfikację Nord Stream 2. Bez tego gazociąg nie będzie mógł zostać uruchomiony. O taki krok już od dłuższego czasu apelowały m.in. polskie władze i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Decyzję tę poparła również szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Z kolei rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że Rosja przyjmuje ten krok z żalem i ma nadzieję, że wstrzymanie oddania do użytku gazociągu Nord Stream 2 jest tylko tymczasowe. W dużo ostrzejszym tonie wypowiedział się za to były premier Dmitrij Miedwiediew, który ostrzegł Europę przed radykalnym wzrostem cen gazu. Jak podkreślił na Twitterze, ten krok może doprowadzić do tego, że Europejczycy wkrótce będą płacić 2000 euro za 1 tys. m3 gazu.

– Teraz piłeczka jest po stronie rosyjskiej.Jeśli Rosja zdecydowałaby się na wstrzymanie dostaw gazu, to przede wszystkim zdyskredytowałaby się jako stabilny dostawca dla Europy.

Minister aktywów państwowych Jacek Sasin już w niedzielę, 20 lutego uspokajał, że Polska jest przygotowana na ewentualność odcięcia przez Rosję dostaw gazu, a magazyny tego surowca są wypełnione w 80–90 proc. Ocenił też, że Polska prawdopodobnie już w perspektywie najbliższego roku będzie w stanie niemal całkowicie uniezależnić się od gazu z Rosji dzięki gazoportowi w Świnoujściu i innym połączeniom, m.in. poprzez Kłajpedę na Litwie oraz gazociągowi Baltic Pipe.

– My w zasadzie jesteśmy już blisko niezależności. Jesienią tego roku powinien zostać uruchomiony gazociąg Baltic Pipe, co spowoduje, że Polska będzie mało podatna na szantaż gazowy ze strony Rosji. Aczkolwiek tu pojawia się pytanie, na ile będziemy gotowi do wspierania dzięki temu innych krajów Europy Środkowej, które nie mają dostępu do morza, ale też chciałyby sprowadzać gaz spoza regionu Europy – mówi ekspert OSW.

Jak podkreśla, dzięki terminalom LNG w Świnoujściu i na chorwackiej wyspie Krk przerwa w dostawach gazu nie byłaby poważnym problemem dla państw Europy Środkowej. Inaczej jest w przypadku Europy Zachodniej, choćby Niemiec. Inny ekspert OSW, Michał Kędzierski, wskazuje w swojej analizie, że gospodarka naszych zachodnich sąsiadów jest silnie uzależniona od gazu ziemnego – jest ona pierwsza w Europie i ósma na świecie pod względem konsumpcji gazu. Ponad połowa sprowadzanego do Niemiec surowca pochodzi z Rosji. Ursula von der Leyen podkreśliła w swoim stanowisku, że obecny kryzys to dowód na to, że Europa jest zbyt zależna od dostaw rosyjskiego gazu.

– O ile Europa Środkowa, zwłaszcza Polska, już całkiem sporo zrobiła na tym odcinku, o tyle piłeczka jest teraz po stronie państw Europy Zachodniej – na ile one poważnie traktują ten problem i na ile już dostrzegają, że gaz jest elementem wielkiej polityki i geopolityki rosyjskiej – podkreśla Konrad Popławski.

Jego zdaniem uniezależnienie Europy na szantaż gazowy ze strony Rosji to praca obliczona na lata.

– W tym całym sporze nie do końca chodzi jednak o to, żeby zupełnie zerwać relacje gazowe z Rosją. Chodzi o to, żeby Rosja zaczęła zachowywać się jak normalny, rynkowy partner – mówi ekspert. – Europie chodzi o to, żeby mieć na tyle drożne i przepustowe inne źródła i drogi dostaw gazu, żeby Rosja nie mogła wykorzystywać gazu jako broni.

Większość ekspertów jest zgodna, że Rosja w konflikcie z Ukrainą i Zachodem będzie wykorzystywać element szantażu gazowego, ale nie zdecyduje się na zakręcenie kurka z gazem. Konflikt ma już jednak odzwierciedlenie w bieżących notowaniach cen tego surowca, a Europa i Stany Zjednoczone szykują kolejne sankcje gospodarcze wymierzone w Rosję, które mogą wpłynąć na rynek gazu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.