Europa wciąż czeka na gaz
fot: segodnya.ua
Ukraiński robotnik przy gazociągu
fot: segodnya.ua
Rosjanie owszem odkręcili kurek, ale puścili rurociągiem niewielkie ilości gazu i w dodatku tylko na Bałkany, do Mołdawii i Turcji. Ukraina uznała, że nie może zrealizować tego żądania. Tłumaczyła, że ciśnienie jest za niskie, by zapewnić tranzyt i przestała przyjmować gaz w ogóle. Komisja Europejska jest rozczarowana niskim poziomem dostaw - mówił jej szef Jose Barroso w rozmowie z rosyjskim premierem.
Bruksela poinformowała też, że nie zamierza pomagać w rozwiązaniu kłótni między Rosją i Ukrainą na temat gazu technicznego, wymaganego do tranzytu i do podtrzymywania ciśnienia w rurach - dodaje rzecznik Komisji Ferran Tarradellas. „Kto zapłaci za gaz techniczny i jakie ilości tego gazu są potrzebne do transportu - to sprawa obu stron do rozwiązania. I na pewno nie może być usprawiedliwieniem wstrzymywania dostaw do europejskich konsumentów\" - podkreślił.
Komisja mówi, że taka sytuacja jest niedopuszczalna, złości się i bezradnie rozkłada ręce. Poirytowanie jest tym większe, że Rosja i Ukraina złamały porozumienie i nie dopuściły unijnych ekspertów do wszystkich miejsc na stacjach przesyłowych.