Europa po cichu wraca do węgla? Dokładnie tak. Bo potrafi dobrze liczyć
No może nie cała, ale poszczególne państwa zaczynają się wyłamywać. W ostatnim czasie to Holandia. Tamtejsze elektrownie węglowe produkują prąd intensywniej niż w ostatnich latach. Powód to wysokie ceny gazu spowodowane geopolityką - wojną w Ukrainie i konfliktem na Bliskim Wschodzie, niestabilność OZE oraz rosnący eksport energii.
fot: pixabay.com
Energetykę ratuje węgiel
fot: pixabay.com
No może nie cała, ale poszczególne państwa zaczynają się wyłamywać. W ostatnim czasie to Holandia. Tamtejsze elektrownie węglowe produkują prąd intensywniej niż w ostatnich latach. Powód to wysokie ceny gazu spowodowane geopolityką - wojną w Ukrainie i konfliktem na Bliskim Wschodzie, niestabilność OZE oraz rosnący eksport energii.
Prestiżowy, gospodarczy dziennik „Het Financieele Dagblad” poinformował, że produkcja prądu z węgla do 14 sierpnia pozostaje jeszcze poniżej poziomu z całego 2025 r., jednak przy obecnym tempie także ubiegłoroczny wynik może zostać przekroczony.
media przypominają, że bloki węglowe pracowały na podobną skalę podczas kryzysu gazowego w 2022 r., gdy po rosyjskiej inwazji na Ukrainę gwałtownie wzrosły ceny gazu.
Energia z węgla produkowana w Holandii trafia m.in. do Belgii. Węgiel zastępuje w tych krajach gaz, który przez tamtejsze władze został uznany za zbyt drogi i niestabilny w dostawach, uzależniony od geopolityki.
Zgodnie z holenderskimi przepisami elektrownie węglowe mają zostać zamknięte najpóźniej w 2030 r.