Kraj: W kolejnych latach normą będą stopy na poziomie 3-3,5 proc.

fot: Pixabay.com

Polacy zadłużeni po uszy

fot: Pixabay.com

Era taniego pieniądza już się skończyła. Nawet jeśli inflacja się ustabilizuje, normą w kolejnych latach będą stopy procentowe na poziomie 3-3,5 proc. - powiedział w Studiu PAP prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys.

Według prezesa PFR już na przełomie sierpnia i września inflacja w Polsce spadnie poniżej 10 proc., co może skłonić Radę Polityki Pieniężnej do obniżek stóp procentowych jeszcze w tym roku. Uważam, że są przesłanki do tego, by rozpocząć cykl obniżek.

- Mamy silnego złotego, wyraźny trend spadku inflacji, przechodzimy spowolnienie gospodarcze i spadek konsumpcji - wskazał Paweł Borys.

Pytany, jakie - jego zdaniem - powinny być optymalne dla polskiej gospodarki stopy procentowe, stwierdził, że na pewno inne niż były w poprzedniej dekadzie.

- Wydaje mi się, że era taniego pieniądza już się skończyła. (...) Normą w kolejnych latach, nawet jeśli inflacja się ustabilizuje, będą stopy procentowe na poziomie 3-3,5 proc. - wskazał.

Wyjaśnił, że w długim okresie stopy powinny odzwierciedlać tempo wzrostu realnego PKB, co oznacza, że jeśli powrócimy na stabilną ścieżkę wzrostu 3-4 proc., to stopy procentowe lekko powyżej 3 proc. wydają się uzasadnione.

W jego ocenie rok 2023 jest rokiem przejściowym, rokiem stabilizacji głównych parametrów gospodarczych.

- Mamy dużą nadwyżkę rachunku obrotów bieżących, co sprzyja silnemu złotemu, stabilizują się ceny energii i koniunktura gospodarcza - zauważył Borys.

Zastrzegł, że dopiero w przyszłym roku możliwy jest powrót na ścieżkę stabilnego wzrostu, choć - jak zaznaczył - obecna dekada ze względu na geopolitykę, wojny handlowe, różne napięcia, oznacza mniej stabilne otoczenie gospodarcze niż przez ostatnie trzy dekady. Dlatego właśnie - jak podkreślił - należy dbać o fundamenty polskiej gospodarki, czyli inwestować w infrastrukturę, edukację, innowacyjność, bezpieczeństwo, by w perspektywie 10-15 lat pod względem dochodów dogonić średnią Unii Europejskiej.

Szef PFR dodał, że inwestycje i eksport - obecnie silniki polskiej gospodarki - w przyszłym roku mają szanse przyspieszyć. Jego zdaniem pozytywnym czynnikiem jest też wysoka dynamika płac, co przy niższej inflacji sprawia, że dochody realne gospodarstw domowych zaczynają rosnąć.

- Myślę, że dołek w koniunkturze mamy za sobą - powiedział.

Zapytany, czy spodziewa się przedłużenia wakacji kredytowych jesienią br., powiedział, że istnieje uzasadnienie przedłużenia wakacji kredytowych o dwa kwartały, natomiast w II półroczu 2024 stopy mają szanse być na istotnie niższym poziomie. 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ile wyniesie wzrost PKB w 2026 roku? Prognoza PKO BP

Wzrost PKB w 2026 r. wyniesie 3,5 proc., a w 2027 r. spowolni do 2,8 proc. ze względu na spadek inwestycji po zakończeniu Krajowego Planu Obudowy - prognozują ekonomiści banku PKO BP.

Saługa: Naszą ambicją jest, żeby przemysł nadal był na Śląsku

Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa stwierdził, że śląski przemysł musi dostosować się do pędzącego świata.

Huta Częstochowa zakończyła remonty i uruchomiła już produkcję zbrojeniową

Huta Częstochowa zakończyła prowadzone od maja tzw. remonty średnie stalowni oraz walcowni i przywraca pełną produkcję - poinformował  prezes huty Adrian Sienicki. Zaznaczył, że huta uruchomiła już produkcję zbrojeniową.

Studenci w Koksowni Przyjaźń. Zobaczyli mieszankę wsadową i baterie koksownicze

Jaką drogę musi pokonać bryła węgla, aby stała się jednym z najważniejszych surowców dla światowego hutnictwa? Odpowiedź na to pytanie poznawali studenci Wydziału Geologii Uniwersytetu Warszawskiego podczas wizyty w Koksowni Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej należącej do JSW Koks.