Energetyka: jak będzie kształtować się cena gazu dla Polski?

fot: Maciej Dorosiński

Ile zapłacimy za gaz?

fot: Maciej Dorosiński

- Dzięki porozumieniu z Gazpromem cena gazu kupowanego przez PGNiG od Rosjan będzie powiązana nie tylko z cenami ropy naftowej, ale także cenami gazu na zachodzie Europy - poinformowała w środę (7 listopada) podczas konferencji EuroPower prezes PGNiG Grażyna Piotrowska-Oliwa.

Obecnie cena gazu w kontrakcie z Gazpromem powiązana jest tylko z cenami produktów ropopochodnych. Oznacza to, że wraz ze wzrostem cen ropy naftowej na rynkach wzrasta też cena, jaką Polska płaci za rosyjski gaz. Obecnie jest ona stosunkowo wysoka i według ekspertów wynosi ponad 500 dolarów za 1 tys. metrów sześciennych. Zawarte porozumienie z Gazpromem, oprócz ponad 10-proc. obniżki, zakłada także zmianę stosowanej formuły cenowej - cena będzie indeksowana nie tylko do cen ropy, ale także do cen rynkowych gazu w Europie Zachodniej, które są znacznie niższe niż w Polsce.

- Chcieliśmy odejść od indeksacji do produktów ropopochodnych. To się udało. (...) Chodziło o powiązanie z płynnym rynkiem, czyli z hubami (gazowymi w Europie Zachodniej - PAP). I to mamy. Dzięki temu możemy patrzeć z większym spokojem w przyszłość, będziemy konkurencyjni. Czyli jak rynek będzie się zmieniał i ceny na Zachodzie będą się zmieniać, to nasze ceny też nie będą sztywne - powiedziała podczas XVI Międzynarodowej Konferencji Energetycznej EuroPower Piotrowska-Oliwa.

Dodała, że jeśli ceny w europejskich hubach (węzłach gazowych) pójdą drastycznie w górę, to oczywiście też przełoży się to na ceny gazu w Polsce. Nie chciała jednak zdradzić szczegółów nowej formuły cenowej.

Zaznaczyła tylko, że nie będzie to indeksacja do cen spotowych gazu (tzn. cen gazu dostarczanego natychmiastowo) w Europie Zachodniej wyjaśniając, że w kontraktach długoterminowych na dostawy gazu jest odniesienie do transakcji forward, a nie spot. Kontrakty forward polegają na tym, że kurs, po jakim zostanie dokonana transakcja oraz wielkość transakcji zostają ustalone w dniu jej zawarcia, natomiast fizyczna dostawa surowca, np. gazu, nastąpi w ściśle określonym dniu w przyszłości.

Piotrowska-Oliwa zaznaczyła, ze nie może zdradzić też szczegółów porozumienia z Gazpromem ws. zmiany samej ceny.

- Kontrakt, jak każda umowa, nie tylko międzynarodowa, jest objęty tajemnicą handlową. (...) Dlatego nie mogę powiedzieć, jaką skalę obniżki wywalczyliśmy. (...) Obniżka jest wyższa niż 10 proc., a w tym przedziale pod hasłem wyższa niż 10 proc. jest bardzo dużo - powiedziała.

Zaznaczyła, że kwestia zawartej w kontrakcie tzw. klauzuli take-or-pay (bierz lub płać) nie była przedmiotem rozmów z Gazpromem. Klauzula ta nakłada na przedsiębiorstwo obowiązek odbioru konkretnej ilości surowca, np. gazu, która jest określona w umowie.

- Na take-or-pay myślę, że też przyjdzie czas - zaznaczyła Piotrowska-Oliwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.

Mistrz sztuk walk z ruchu Chwałowice zadebiutuje w nowej dyscyplinie

- Trzeba być wytrzymałym na ból, zacisnąć zęby i przeć do przodu za wszelką cenę – podkreśla Marcin Maleszewski, górnik w ruchu Chwałowice.

Tusk o pakietu CPN: Nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy

Nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy - stwierdził w piątek premier Donald Tusk, pytany o ewentualny powrót rządowego programu Ceny Paliwa Niżej (CPN). Podkreślił, że wytrzymałość budżetu "też ma swoje granice". Program CPN był finansowany z tego źródła.

Hennig-Kloska: Propozycja KE łagodzi wpływ polityki klimatycznej na państwa UE

Ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska oceniła, że opublikowane w piątek propozycje reformy systemu ETS przez KE oznaczają złagodzenie obowiązującej polityki klimatycznej. Zadeklarowała, że resort będzie zabiegał o wolniejsze niż chce KE wycofywanie z rynku uprawnień do emisji CO2.