Energia: wicepremier chce uregulowania rynku do 1 stycznia

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Wicepremier Janusz Piechociński przyznał, że przyjęcie "trójpaku" energetycznego jest sprawą pilną, bo rynek oczekuje szybkich decyzji, na podstawie których będzie mógł prowadzić inwestycje

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Chciałbym, byśmy 1 stycznia (przyszłego roku) mieli pełne uregulowanie rynku energii i wsparcia OZE - powiedział w Połańcu (Świętokrzyskie) wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński. Podkreślił, że to kluczowy warunek dla realizacji miliardowych inwestycji.

Zdaniem wicepremiera, uregulowanie tej kwestii przyśpieszy szereg inwestycji.

- Szacujemy, że w tym obszarze na przestrzeni 10, 15 lat to może być nawet 60-80 mld złotych, dodatkowych, bardzo potrzebnych inwestycji, które będą kreować nowy popyt i wykorzystywać krajowy potencjał nie tylko w odnawialnych źródłach energii - powiedział Piechociński.

Ocenił, że "w obszarze rywalizacji energetycznej, nie tylko w Europie, rozstrzygną się losy konkurencyjności naszej gospodarki."

Piechociński, po raz kolejny pozytywnie ocenił "reaktywację na najwyższych z możliwych poziomów" zespołu energetycznego, którym kieruje.

- Mamy zupełnie nową jakość w dyskusji na zapleczu rządu i wewnątrz rządu, stąd - za chwilę - będziemy mieli w podpisie pana prezydenta mały pakiet energetyczny, w lipcu lub na początku sierpnia wyjdzie - jestem o tym przekonany - duży pakiet energetyczny wraz z systemem wsparcia OZE - zapowiedział.

Po raz kolejny zespół energetyczny ma zebrać się w najbliższy wtorek po posiedzeniu rządu i będzie dotyczył m.in. programu rozwoju energii jądrowej w Polsce. Janusz Piechociński przebywał w Połańcu z okazji otwarcia nowych terenów inwestycyjnych, których przygotowanie kosztowało ponad 21 mln zł. Spotkał się tam również z władzami połanieckiej elektrowni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.