Energia słoneczna nie wyeliminuje węgla i drewna z ogrzewania schronisk górskich

fot: Tomasz Rzeczycki

Schronisko PTTK Stare Wierchy w Gorcach

fot: Tomasz Rzeczycki

Beskidzkie schroniska PTTK od pewnego czasu korzystają z energii słonecznej do produkcji prądu elektrycznego. Zbyt niska wydajność dostępnych w kraju instalacji nie pozwala jednak wyeliminować tradycyjnych paliw, w tym węgla i drewna, do ogrzewania schronisk.

- Niestety nie możemy pochwalić się aktualnie większym postępem w wykorzystaniu energii słonecznej. Jeżeli chodzi o instalacje służące przygotowaniu ciepłej wody użytkowej, skupiamy się w zasadzie na wymianie zużytych i starszych technologicznie elementów takich instalacji. Znakomita większość naszych obiektów z takiej możliwości już od dawna korzysta - stwierdza Jerzy Kalarus ze spółki PTTK Karpaty sp. z o.o., zarządzającej karpackimi schroniskami należącymi do Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego.

Istnieje przy tym poważniejszy czynnik powodujący, że w mijającym roku nie przybyło tego rodzaju instalacji do poboru energii słonecznej na dachach beskidzkich schronisk.

- Problemem pozostaje wykorzystanie słońca do pozyskania prądu. Zmagamy się z nierozwiązanymi jak do tej pory problemami, jakimi są potencjalne zagrożenia pożarowe związane z montażem takich instalacji na dachach naszych obiektów. Schroniska choćby tylko z racji swojego położenia są w tym względzie obiektami tzw. specjalnej troski. Stwarzanie zatem kolejnego choćby nawet minimalnego ryzyka - a przypadki pożarów z winy takich instalacji co prawda, że pojedyncze, ale jednak się zdarzają - nie wydaje się przedsięwzięciem racjonalnym. Rozmawialiśmy na te tematy z fachowcami, ale także z firmami ubezpieczającymi nasz majątek - argumentuje Jerzy Kalarus.

Bezpieczniejsze byłoby usytuowanie instalacji paneli fotowoltaicznych na gruncie, co wymagałoby większych nasłonecznionych polan. Nie zawsze są ona dostępne przy schroniskach górskich. Problemem pozostają także kwestie krajobrazowe. Widoki przyschroniskowych terenów zabudowanych lustrami takich instalacji nie spotykały się z dobrymi opiniami pytanych o to sporadycznie gości obiektów należących do PTTK.

Jerzy Kalarus wskazuje też na jeszcze inny aspekt.

- Aktualna efektywność i wydajność takich instalacji nie pozwala jeszcze na pełną eliminację tradycyjnych paliw, nawet gdybyśmy zdecydowali się na pełną zabudowę wszystkich powierzchni dachowych - stwierdza.

Dywagacje o wyeliminowaniu paliw tradycyjnych, czyli głównie węgla kamiennego i drewna, ze schronisk górskich i zastąpienie ich energią słoneczną są więc obecnie nierealne. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.