Energia jądrowa: pierwszy polski blok za 10 lat?

Harmonogram, zakładający uruchomienie pod koniec 2024 r. pierwszego polskiego bloku jądrowego jest ambitny, ale możliwy do zrealizowania - oceniali uczestnicy konferencji w PAP o pierwszej polskiej elektrowni jądrowej.

Jak mówiła wiceprezes spółki PGE EJ1 Marzena Piszczek, terminy zakładające rozstrzygnięcie postępowania zintegrowanego w 2016 r. i uruchomienie pierwszego bloku na koniec 2024 r. wydają się do utrzymania. Sam proces inwestycyjny jest skomplikowany i kosztowny, wstępnie szacowano nakłady na pierwszą elektrownię atomową Polsce nawet na 50 mld zł. W jej ocenie, zdobycie tak ogromnej kwoty potrzebnej na inwestycję może być jednym z istotnych ograniczeń programu.

- Dlatego szukamy w ramach postępowania partnera strategicznego, wnoszącego m.in. kapitał. Nie wyobrażamy sobie tego bez zabezpieczenia przez agencje kredytów eksportowych z krajów oferujących technologie - mówiła Piszczek. Zauważyła, że agencje kredytów eksportowych oferują finansowanie na atrakcyjnych warunkach.

- Liczymy się też z uzupełnieniem kapitału przez zwykły kredyt na warunkach komercyjnych - dodała wiceprezes PGE EJ1.

Jak tłumaczyła Marzena Piszczek, ostateczny model finansowania wyłoni się w kolejnych etapach postępowania zintegrowanego, które ma doprowadzić do wyłonienia partnera strategicznego, technologii itd. Zauważyła jednocześnie, że PGE EJ1 nie jest w stanie otworzyć postępowania bez wyboru inżyniera kontraktu. Wyjaśniła, że przetarg na inżyniera jest opóźniany z powodu braku rządowego programu, bo wydatki na ten cel są znaczące. Jak mówiła, inwestorzy potrzebują potwierdzenia przez rząd, że kierunek będzie podtrzymywany.

Marzena Piszczek poinformowała, że nowy termin na złożenie ostatecznych ofert w przetargu na inżyniera to 17 lutego i - w jej ocenie - jeżeli do tego czasu program jądrowy zostanie przyjęty przez rząd, to termin ten może zostać dotrzymany.

Prezes Państwowej Agencji Atomistyki Janusz Włodarski podkreślał z kolei, że polskie prawo wymaga, by technologia jądrowa była już sprawdzona, czyli działająca gdzie indziej. Z naszych wymagań wynika też, że nawet najcięższe awarie, których prawdopodobieństwo jest skrajnie małe, muszą mieć ograniczone skutki - dodał.

Dużym wyzwaniem będzie postawienie takich wymagań w postępowaniu zintegrowanym, przy zachowaniu konkurencyjności różnych ofert - zauważyła Marzena Piszczek. Dodała, że właśnie na tym będzie polegała bardzo duża rola inżyniera kontraktu, m.in. doradztwo technologiczne.

- Nie ma możliwości wyboru technologii, która nie gwarantuje pełnego bezpieczeństwa - zapewniła z kolei wiceminister Trojanowska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Metropolia przekaże gminom kolejne 25,2 mln zł z Funduszu Odporności

Kolejne 25,2 mln zł trafi do gmin Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii z Funduszu Odporności - zdecydowało zgromadzenie GZM podczas środowej sesji. Większość tej kwoty pokryje koszty organizacji transportu publicznego.

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Przewodniczący rady nadzorczej JSW zrezygnował z funkcji

Przewodniczący Rady Nadzorczej Jastrzębskiej Spółki Węglowej Łukasz Czopik złożył rezygnację z pełnienia funkcji w radzie nadzorczej spółki ze skutkiem na 30 czerwca 2026 r. - poinformowała w środę JSW.

PGE łączy siły z polską nauką. Podpisano umowy z kluczowymi jednostkami badawczymi

PGE Polska Grupa Energetyczna wchodzi na nowy poziom współpracy z polskim środowiskiem naukowym. Spółka podpisała ramowe umowy z dziewięcioma wiodącymi polskimi uczelniami i instytutami badawczymi, wśród których znajdują się m.in. Instytut Technologii Paliw i Energii oraz Akademia Górniczo‑Hutnicza. Celem partnerstwa jest przyspieszenie prac badawczo-rozwojowych (B+R), szybsze testowanie innowacji oraz ich wdrożenie w skali krajowego giganta energetycznego.